Felietony

Zamknij
„Ten się śmieje, kto ma zęby” Zyty Rudzkiej to książkaniespotykana. Naprawdę. To nie jest powieść, która pozwala wygodnie usiąść w fotelu i zanurzyć się w przyjemnej historii. Wręcz przeciwnie, momentami uwiera, prowokuje, wytrąca z czytelniczego komfortu, ale właśnie dzięki temu działa z taką siłą. Rudzka tworzy opowieść o stracie, pamięci i miłości, jednak robi to w sposób daleki od schematów, do których literatura zdążyła nas przyzwyczaić.
Siedzisz w pokoju z kimś bliskim, rozmawiasz z koleżanką z pracy albo odbierasz telefon od przyjaciela, który znowu przechodzi przez trudny moment. Słuchasz o pretensjach, żalu, o kolejnej awanturze czy życiowej frustracji i nagle czujesz, jak całe to napięcie zaczyna powoli, kropla po kropli, przesiąkać do twojej głowy. Chłoniesz ten emocjonalny koktajl jak gąbka, a kiedy rozmowa dobiega końca, odkładasz telefon i czujesz się tak, jakby ktoś spuścił z ciebie całe powietrze. Masz ochotę po prostu się położyć, jesteś bez energii, doszczętnie wykończony.
Czerwiec wydaje mi się najbardziej polskim miesiącem. Jest procesja, są lody i oczekiwanie na wakacje. Jest kolorowo. Mielec wychodzi z domów.
Wszyscy dookoła są idiotami - przynajmniej tak to wygląda, kiedy scrollujesz komentarze, siedzisz na zebraniu albo próbujesz wytłumaczyć coś komuś bliskiemu po raz dziesiąty. Idioci w pracy, idioci w internecie, idioci na drodze, idioci przy świątecznym stole. I wiesz co jest w tym najzabawniejsze? Każdy z tych idiotów myśli dokładnie to samo o tobie.
Gdzieś w Polsce w tej chwili siedzą przy stole cztery osoby: jedna z pokolenia X, jedna z millenialsów, jedna to pokolenie Z, a najstarsza to Baby Boomer. Każda z tych osób mówi po polsku, żadna nie rozumie pozostałych.
Dziś chciałabym Państwu polecić wyjątkową książkę „Ciemno, prawie noc” autorstwa Joanny Bator. To powieść, która wywarła na mnie ogromne wrażenie przede wszystkim dlatego, że nie jest jedynie historią o mrocznym śledztwie. To opowieść o ludzkich lękach, traumach i tajemnicach, które często nosimy w sobie przez całe życie.
Każdy, kto kiedykolwiek był świadkiem kłótni między dziećmi zna to zdanie. „Bo on zaczął." - pięć liter, jedno zdanie, zero odpowiedzialności. My, dorośli, słyszymy je i uśmiechamy się pobłażliwie, bo to przecież są dzieci, tak to już jest.
W języku polskim nie mamy nawet swojego słowa na to zjawisko – zapożyczyliśmy angielskie „hate”, spolszczyliśmy je do „hejtu” i czasami wydaje mi się, że ten brak polskiego słowa trochę nas od tego odsuwa. Bo to nie jest „nasze”, ergo – nas nie dotyczy.
Jeszcze tylko 52 dni do wakacji - mówi nauczycielka, mieszając kawę w pokoju nauczycielskim. Uśmiecha się, ale to smutny uśmiech. - A potem… zobaczymy - dodaje. To zobaczymy wisi w powietrzu, jak czarna chmura nad całym systemem edukacji.
Na północy Podkarpacia szykuje się komunikacyjne trzęsienie ziemi. Projektowana przebudowa drogi krajowej nr 9 oraz jej połączenie z nową drogą ekspresową S74 to inwestycje, które na dekady zdefiniują przepływ towarów i ludzi w naszym regionie.
W oficjalnych planach Urzędu Miejskiego sprzed 22 lat znajdujemy koncepcję budowy dwupoziomowego skrzyżowaniu ulicy Padykuły z ulicą Sienkiewicza i linią kolejową. Czy pomysł budowy dwóch małych tuneli powinien zostać przywrócony?
Urząd Miejski w Mielcu uruchamia budowę ronda w rejonie osiedla Cyranka. Wyjaśniamy dla kogo powstanie i gdzie z tego ronda pojedziemy!
Czym mielczanie zajmowali się w 2021 roku? Jedyny taki wybór newsów [WIDEO]
artykuł sponsorowany
Jakie tematy i wiadomości interesowały mielczan w minionym roku? Jakie dziedziny zdominowały życia miasta?
Budowa hali sportowej MOSiR Mielec to obecnie największa inwestycja miejska. W Mielcu jednak mówiło się, bądź mówi o budowie jeszcze czterech obiektów sportowych!
Kilka dni temu ruszyła Akcja Biesiadka inicjowana, przez Stowarzyszenie Patriotyczny Mielec i jego sympatyków. Wielu mielczan, czytając doniesienia medialne zapewne zadaje sobie pytanie, co takiego kryje się pod tym hasłem?