Wakacje zaczynają się dziś trochę wcześniej niż kiedyś. Nie od końca roku szkolnego, ale od wiadomości na klasowej grupie: „Kiedy konferencja klasyfikacyjna?”.Potem jest już tylko gorzej. Półkolonie, turnusy, dziadkowie, ciocie, grafiki, urlopy, rotacje i arkusze kalkulacyjne. Kto odbiera? Kto zawozi? Kto ma wolne? Kto może zamienić dyżur? Dzieci marzą o wakacjach. Rodzice marzą o logistyce, która się nie rozsypie. Wakacje miały być odpoczynkiem. Tymczasem wielu z nas zaczyna je bardziej zmęczonych niż po całym roku szkolnym.