Sport

Zamknij

Wisła za mocna dla Stali. Mielczanie wrócili do play-offów po latach, ale faworyt nie zawiódł

Kamila Bik Kamila Bik 20:49, 22.04.2026 Aktualizacja: 21:30, 22.04.2026
Wisła za mocna dla Stali. Mielczanie wrócili do play-offów po latach Fot. Kamila Bik

Po 11 latach przerwy play-offy wróciły do Mielca. Handball Stal ambitnie walczyła z mistrzem Polski, jednak Orlen Wisła Płock potwierdziła swoją klasę i wygrała pierwszy mecz ćwierćfinałowy 35:23.

::photoreport{"type":"see-button","item":"14253"}

Piłka ręczna, Superliga,
Handball Stal Mielec – Orlen Wisła Płock
 23:35 (14:21)

Handball Stal: Kozina, Witkowski – Stefani 4, Segel 4, Sanek 3, Tarasevich 3, Przybylski 3, Tokarz 2, Krasovskii 2, Kotliński 2, Wąsowski, Kasai, Wołyncew, Sikora. Trener: Robert Lis.

Wisła: Alilović, Bergerud – Szostak 4, Janc 3, Szyszko 6, Sroczyk 1, Serdio 3, Susnja, Samoila 1, Richardson 2, Zarabec 2, Mihić 4, Szafryna, Kosorotov 9. Trener: Xavier Sabate.

Widzów: 573.

Orlen Wisła Płock potwierdziła swoją dominację, wygrywając na trudnym terenie w Mielcu i stawiając pierwszy krok w stronę półfinału. Dla miejscowej Stali był to szczególny moment – do fazy play-off wrócili po 11 latach przerwy. Ostatni raz grali w niej w 2015 roku i byli blisko sprawienia niespodzianki, jednak tym razem zadanie było znacznie trudniejsze.

Spotkanie rozpoczęło się od podniosłej chwili – minutą ciszy uczczono pamięć Stanisława Majorka, legendarnego trenera, który zapisał się w historii polskiej piłki ręcznej, prowadząc Stal Mielec do triumfu w Pucharze Polski w 1971 roku.

Od pierwszych minut było widać przewagę gości z Płocka, choć nie była ona tak wyraźna, jak można było się spodziewać. Gospodarze grali ambitnie i agresywnie, skutecznie utrudniając życie faworytowi. Zespół prowadzony przez Roberta Lisa kilkukrotnie doprowadzał do wyrównania – w 15. minucie Jakub Tokarz trafił na 8:8, a chwilę później Albert Sanek wyrównał na 9:9.

Kluczowy moment nastąpił w drugiej części pierwszej połowy. Wisła przyspieszyła tempo i zaczęła budować przewagę, która stopniowo rosła. Ostatecznie na przerwę schodzono przy wyniku 21:14 dla gości.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Płocczanie w pełni kontrolowali przebieg meczu, nie pozwalając rywalom na odrobienie strat. Świetnie spisywał się Sergei Kosorotov, który zdobył dziewięć bramek i był najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania. Duże wsparcie dał mu Jakub Szyszko, autor sześciu trafień.

W ekipie Stali najwięcej bramek zdobyli Rotem Segel oraz Filip Stefani – obaj po cztery.

Ostatnie słowo należało do gości – wynik meczu na 35:23 ustalił Jakub Szyszko. Rewanżowe spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę w Płocku, gdzie Wisła będzie chciała przypieczętować awans do półfinału.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%