Radosław Swół odniósł się do dyskusji dotyczącej przyszłości terenów wokół Stawów Cyranowskich. Jak zaznaczył, trudno dziś mówić o „dzikim” charakterze tego miejsca, skoro regularnie odwiedzają je mieszkańcy Mielca.
– Przede wszystkim trzeba wyjaśnić, że rozmawiamy o jednym z siedmiu stawów. Ten konkretny staw został wiele lat temu użyczony miastu przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Jednym z warunków było wykonanie określonych prac i zagospodarowanie tego terenu z myślą o mieszkańcach – podkreślił prezydent.
Zdaniem włodarza miasta, liczba osób korzystających z tego miejsca pokazuje, że jest ono ważnym punktem rekreacyjnym na mapie Mielca. Dlatego magistrat proponuje realizację podstawowych inwestycji, które poprawią bezpieczeństwo i komfort odwiedzających.
W planach znalazły się m.in. budowa bezpiecznego dojazdu, montaż ławek oraz stworzenie zaplecza sanitarnego w postaci toalety. Jak zaznacza prezydent, takie rozwiązania byłyby zgodne również z oczekiwaniami Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
– Ludzie korzystają z tej przestrzeni, bo chcą z niej korzystać. Naszym zadaniem jest stworzenie warunków, które pozwolą robić to bezpiecznie i komfortowo – mówił.
Obecnie osoby odwiedzające stawy pozostawiają samochody na niewielkim placu przed szlabanem lub wzdłuż pobliskiej drogi. Jak zwraca uwagę Radosław Swół, stwarza to potencjalne zagrożenie, szczególnie dla dzieci wysiadających z pojazdów bezpośrednio na jezdnię.
– To miejsce jest uczęszczane przez mieszkańców i tego nie zmienimy. Zróbmy więc wszystko, aby korzystanie z niego było bezpieczne – podsumował prezydent Mielca.
Marietta Mateja-Nowak [email protected]