Przypomnijmy, że chłopiec zmagał się z torbielą naskórzastą zlokalizowaną w pobliżu nerwu wzrokowego. Rodzina przez wiele miesięcy prowadziła zbiórkę na kosztowną operację, która ostatecznie została przeprowadzona przez prof. Martina Schuhmanna w specjalistycznym ośrodku w Tybindze.
W poniedziałek, 8 czerwca, mama Romka przekazała długo wyczekiwane informacje.
– Ostatnia kontrola przyniosła to, o co tak bardzo się modliliśmy. Wynik histopatologiczny potwierdził, że zmiana jest łagodna. Rana goi się pięknie, a Romek tryska niesamowitą energią – poinformowała.
Po ponad dwóch tygodniach spędzonych w Niemczech rodzina wróciła do Polski. Nie zabrakło również symbolicznego mieleckiego akcentu. Podczas ostatniej wizyty u lekarza na głowie profesora Martina Schuhmanna pojawiła się czapka Stali Mielec.
– Profesor z uśmiechem zapytał, czy Stal gra w pierwszej lidze – relacjonuje mama chłopca.
Jak podkreśla rodzina, lekarz nie krył zadowolenia z postępów młodego pacjenta i określił Romka jako silnego oraz wysportowanego chłopca.
Sam Roman, który na co dzień trenuje piłkę nożną w Akademii Piłkarskiej w Mielcu, podczas wizyty najbardziej interesował się tym, kiedy będzie mógł wrócić do aktywności sportowej.
Odpowiedzi lekarza były dla niego bardzo ważne. Do treningów piłkarskich będzie mógł wrócić za około trzy miesiące. Pływanie będzie możliwe za 4–5 tygodni, natomiast na rower może wsiąść już teraz.
Rodzina Romka nie ukrywa wdzięczności wobec wszystkich osób, które wsparły zbiórkę i towarzyszyły im w trudnych chwilach.
– Dziękujemy z całego serca, że byliście z nami w tym najtrudniejszym momencie. Strach minął, została czysta radość. Wracamy do domu – przekazała mama chłopca.
To szczęśliwe zakończenie historii, która przez ostatnie miesiące poruszyła mieszkańców Mielca. Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi udało się zebrać środki na leczenie, a dziś najważniejsza wiadomość brzmi: Romek wraca do zdrowia.
Kamila Bik [email protected]