M. Mateja-Nowak
Obie zwracały uwagę na brak szczegółowych informacji dotyczących planowanych zmian oraz ich potencjalnego wpływu na pracowników, funkcjonowanie oddziałów i dostępność świadczeń dla pacjentów. W swoich wypowiedziach podnosiły również kwestie związane z przyszłością zatrudnienia personelu medycznego oraz organizacją pracy po ewentualnym połączeniu placówek.
Ewa Mokrzycka-Saj krytycznie odniosła się do sposobu komunikowania planowanej konsolidacji mieszkańcom i pracownikom szpitala.
– Gdzie pan starosta był przez dwa miesiące, żeby przygotować i pracowników, i mieszkańców Mielca do tego, że będzie konsolidacja z Uniwersyteckim Szpitalem w Rzeszowie? – pytała przewodnicząca.
Zdaniem przedstawicielki związku zawodowego to samorząd powiatowy powinien jako pierwszy zorganizować szeroką debatę na temat planowanych przekształceń.
– My zrobiliśmy to, co starosta powinien zrobić pierwszy. Bo umówmy się – to starosta powinien zorganizować takie spotkanie – podkreśliła.
Mokrzycka-Saj zwróciła jednocześnie uwagę na wsparcie, jakie przy organizacji spotkania otrzymali związkowcy ze strony władz miasta.
– Dzięki pomocy prezydenta Mielca, pana Radosława Swóła, udało się zorganizować salę w Samorządowym Centrum Kultury. Bardzo dziękujemy panu prezydentowi za to, że nas wysłuchał i pomógł w organizacji tego wydarzenia – mówiła.
Jak podkreślają przedstawiciele personelu medycznego, największym źródłem niepokoju jest obecnie brak jasnych informacji dotyczących przyszłego zatrudnienia.
– Myślę, że największą niepewnością jest utrata pracy. Pojawiają się obawy o redukcję etatów, ponieważ oddziały nie mają być dublowane – mówiła Małgorzata Dzień.
Według niej personel obawia się, że w przypadku połączenia placówek część świadczeń może zostać skoncentrowana w innych szpitalach w regionie.
– Możemy mieć jeden oddział ginekologiczny, chirurgiczny czy internistyczny dla kilku placówek. To rodzi pytania o przyszłość personelu i zakres działalności mieleckiego szpitala – zaznaczyła.
Dodatkowe obawy budzą informacje dotyczące potencjalnych zmian organizacyjnych obejmujących personel medyczny.
Jak relacjonowała Małgorzata Dzień podczas wcześniejszych rozmów pojawiły się sugestie, że pracownicy mogliby być kierowani do pracy także w innych placówkach objętych strukturą po konsolidacji.
– Padła informacja, że niewykluczone będą dojazdy personelu do Rzeszowa czy Dębicy. To również budzi niepokój pracowników – powiedziała.
Przedstawicielka związku zawodowego podkreśliła, że obawy personelu nie dotyczą wyłącznie kwestii zatrudnienia. Równie istotna jest przyszłość opieki zdrowotnej świadczonej mieszkańcom Mielca i okolic.
– Pacjent jest dla nas najważniejszy. Mamy szpital na miejscu i dysponujemy bardzo nowoczesnym sprzętem. Nie wiemy jednak, kto będzie z niego korzystał i gdzie ten sprzęt znajdzie się po ewentualnej fuzji – mówiła.
Jej zdaniem mieszkańcy mają prawo oczekiwać jasnych deklaracji dotyczących funkcjonowania placówki po przeprowadzeniu konsolidacji.
Marietta Mateja-Nowak [email protected]