O tym się mówi

Zamknij

Niepokój w mieleckim szpitalu. Personel obawia się zwolnień i przenosin

Marietta Mateja-Nowak Marietta Mateja-Nowak 08:23, 09.06.2026 Aktualizacja: 08:25, 09.06.2026
Niepokój w mieleckim szpitalu. Personel obawia się zwolnień i przenosin M. Mateja-Nowak

Uchwała intencyjna otwierająca dalszą drogę do konsolidacji mieleckiego szpitala była jedynym tematem wczorajszej nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Mieleckiego. Podczas dwugodzinnej dyskusji radnych i trwającej pikiety przed budynkiem starostwa, poprosiliśmy o komentarz Ewę Mokrzycką-Saj - przewodniczącą Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" oraz Małgorzatę Dzień - przewodniczącą Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. 

Obie zwracały uwagę na brak szczegółowych informacji dotyczących planowanych zmian oraz ich potencjalnego wpływu na pracowników, funkcjonowanie oddziałów i dostępność świadczeń dla pacjentów. W swoich wypowiedziach podnosiły również kwestie związane z przyszłością zatrudnienia personelu medycznego oraz organizacją pracy po ewentualnym połączeniu placówek.

Ewa Mokrzycka-Saj krytycznie odniosła się do sposobu komunikowania planowanej konsolidacji mieszkańcom i pracownikom szpitala.

– Gdzie pan starosta był przez dwa miesiące, żeby przygotować i pracowników, i mieszkańców Mielca do tego, że będzie konsolidacja z Uniwersyteckim Szpitalem w Rzeszowie? – pytała przewodnicząca.

Zdaniem przedstawicielki związku zawodowego to samorząd powiatowy powinien jako pierwszy zorganizować szeroką debatę na temat planowanych przekształceń.

– My zrobiliśmy to, co starosta powinien zrobić pierwszy. Bo umówmy się – to starosta powinien zorganizować takie spotkanie – podkreśliła.

Mokrzycka-Saj zwróciła jednocześnie uwagę na wsparcie, jakie przy organizacji spotkania otrzymali związkowcy ze strony władz miasta.

– Dzięki pomocy prezydenta Mielca, pana Radosława Swóła, udało się zorganizować salę w Samorządowym Centrum Kultury. Bardzo dziękujemy panu prezydentowi za to, że nas wysłuchał i pomógł w organizacji tego wydarzenia – mówiła.

Obawy o miejsca pracy i przyszłość oddziałów

Jak podkreślają przedstawiciele personelu medycznego, największym źródłem niepokoju jest obecnie brak jasnych informacji dotyczących przyszłego zatrudnienia.

– Myślę, że największą niepewnością jest utrata pracy. Pojawiają się obawy o redukcję etatów, ponieważ oddziały nie mają być dublowane – mówiła Małgorzata Dzień.

Według niej personel obawia się, że w przypadku połączenia placówek część świadczeń może zostać skoncentrowana w innych szpitalach w regionie.

– Możemy mieć jeden oddział ginekologiczny, chirurgiczny czy internistyczny dla kilku placówek. To rodzi pytania o przyszłość personelu i zakres działalności mieleckiego szpitala – zaznaczyła.

Możliwe delegowanie pracowników

Dodatkowe obawy budzą informacje dotyczące potencjalnych zmian organizacyjnych obejmujących personel medyczny.

Jak relacjonowała Małgorzata Dzień podczas wcześniejszych rozmów pojawiły się sugestie, że pracownicy mogliby być kierowani do pracy także w innych placówkach objętych strukturą po konsolidacji.

– Padła informacja, że niewykluczone będą dojazdy personelu do Rzeszowa czy Dębicy. To również budzi niepokój pracowników – powiedziała.

Najważniejszy jest pacjent

Przedstawicielka związku zawodowego podkreśliła, że obawy personelu nie dotyczą wyłącznie kwestii zatrudnienia. Równie istotna jest przyszłość opieki zdrowotnej świadczonej mieszkańcom Mielca i okolic.

– Pacjent jest dla nas najważniejszy. Mamy szpital na miejscu i dysponujemy bardzo nowoczesnym sprzętem. Nie wiemy jednak, kto będzie z niego korzystał i gdzie ten sprzęt znajdzie się po ewentualnej fuzji – mówiła.

Jej zdaniem mieszkańcy mają prawo oczekiwać jasnych deklaracji dotyczących funkcjonowania placówki po przeprowadzeniu konsolidacji.

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%