Operator przyznaje, że w czasie wzmożonych ataków użytkownicy mogą odczuwać okresowe problemy z dostępem do niektórych stron internetowych, gier online czy komunikatorów.
Prezes WDM Dawid Jarosławski podkreśla, że ataki mają charakter przestępczy i są wymierzone w infrastrukturę telekomunikacyjną.
– Nasza sieć jest celem zewnętrznych ataków o charakterze przestępczym i to my jesteśmy stroną poszkodowaną – czytamy w komunikacie.
Spółka zapewnia, że nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa danych klientów. Jak wyjaśnia, ataki DDoS polegają na przeciążaniu infrastruktury ogromną liczbą sztucznych zapytań, co może prowadzić do czasowej niedostępności części usług. Ich celem nie jest jednak kradzież danych.
WDM podkreśla również, że większość prób jest skutecznie blokowana przez systemy ochrony, a ewentualne utrudnienia dotyczą jedynie części usług i wybranych klientów.
Operator przyznaje, że w czasie wzmożonych ataków użytkownicy mogą odczuwać okresowe problemy z dostępem do niektórych stron internetowych, gier online czy komunikatorów. Zaznacza jednak, że są to działania mające utrzymać stabilność całej sieci.
Spółka zwraca też uwagę, że nie wszystkie zgłoszenia muszą być związane z cyberatakami. Na działanie urządzeń mogą wpływać również wysokie temperatury, dlatego każda awaria jest analizowana indywidualnie.
Jak poinformowano, WDM współpracuje z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości oraz zespołami reagowania CERT. Ze względu na prowadzone działania spółka nie ujawnia szczegółów dotyczących ataków.
Na zakończenie prezes WDM zaapelował do klientów o ostrożność wobec niezweryfikowanych informacji pojawiających się w internecie oraz zapewnił, że priorytetem pozostaje przywrócenie pełnej stabilności usług.
Marietta Mateja-Nowak [email protected]