Mielec - Na Sygnale - Kronika Policyjna

Zamknij

Myślał, że tam nikt go nie będzie szukał. Po kradzieży uciekł prosto na komendę

Redakcja hej.mielec.pl Redakcja hej.mielec.pl 08:39, 29.06.2026 Aktualizacja: 08:40, 29.06.2026
Myślał, że tam nikt go nie będzie szukał. Po kradzieży uciekł prosto na komendę KPP Mielec

Naczelnik wydziału kryminalnego z Mielca zatrzymał 29-latka, który z salonu jubilerskiego ukradł złoty łańcuszek wart blisko 14 tysięcy złotych. Sprawca licząc, że to ostatnie miejsce, gdzie będą go szukać, schował się w budynku komendy. Szybka interwencja policjanta udaremniła jego plany. Mieszkaniec powiatu mieleckiego był już wcześniej karany za podobne przestępstwa.

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek przed godz. 13:00. Naczelnik Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Mielcu, przez otwarte okno w swoim pokoju, usłyszał krzyki „pomocy łapcie go", "łapcie złodzieja", "ukradł łańcuszek". Wyjrzał przez nie, jednak nikogo nie widział. Postanowił sprawdzić co się stało.

Wychodząc przed budynek komendy, jego uwagę zwrócił siedzący na schodach znany mu 29-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego. Wiedział, że mężczyzna był już w przeszłości karany między innymi za kradzież z włamaniem do zakładu metalowego oraz za kradzież telefonu komórkowego.

Zachowanie mężczyzny było podejrzane, dlatego naczelnik podjął wobec niego interwencję. 29-latek dobrowolnie wydał złoty łańcuszek, który trzymał w zaciśniętej dłoni. Widniały na nim napisy identyfikujące jeden z salonów jubilerskich znajdujących się w centrum Mielca.

Podczas wykonywanych czynności okazało się, że chwilę wcześniej, mieszkaniec powiatu mieleckiego, był w salonie jubilerskim, gdzie pod pozorem zakupu, mierzył złoty łańcuszek. W pewnym momencie, wykorzystując chwilową nieuwagę obsługi, zabrał biżuterię o wartości 13 850 złotych i wybiegł ze sklepu w kierunku mieleckiej komendy. Kiedy zauważył, że biegnie za nim prawdopodobnie pracownica salonu, postanowił schować się w komendzie. Jak sam później wyjaśnił, planował zgłosić się na dozór, co miało dać mu czas na przeczekanie sytuacji. 29-latek „był pewny, że nikt nie pomyśli, że po kradzieży sprawca pierwsze co zrobi, to stawi się na Policji”.

Podejrzany przyznał, że nie miał zamiaru kupić mierzonego łańcuszka, ponieważ nie posiada żadnych środków finansowych. Do salonu jubilerskiego poszedł z zamiarem kradzieży, gdy tylko nadarzy się dogodna sytuacja. 29-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut kradzieży, co stanowi przestępstwo z art. 278 Kodeksu karnego. Za ten czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Mielcu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%