Fot. Kamila Bik
::photoreport{"type":"see-button","item":"14202"}
Handball Stal Mielec: Kozin 4/25, Witkowski 2/14, Królikowski 1/7 - Kotliński 9, Segal 7, Tokarz 3, Sikora 2, Wąsowski 1, Sanek 1, Kasai 1, Stefani 1, Krasovskii 1, Przybylski 1, Valyntsau, Głuszczenko, Mrozowicz.
Industria Kielce: Morawski 5/18, Cordalija 5/18 - Vlah 8, Rogulski 6, Moryto 4, Maqueda 4, Olejniczak 4, Kounkoud 3, Jarosiewicz 3, Jędraszczyk 3, Dujshebaev 2, Karalek 2, Monar 2, Latosiński.
Niedzielne spotkanie od początku toczyło się pod dyktando gości z Kielc. Choć pierwsze minuty były wyrównane, a bramkę otwierającą zdobył Michał Olejniczak, to już od 5. minuty przewagę zaczęła budować Industria. Po trafieniu Alexa Dujshebaev kielczanie objęli prowadzenie 4:3 i nie oddali go już do końca meczu.
Gospodarze próbowali odpowiadać – w pewnym momencie zniwelowali straty do dwóch trafień (10:12), jednak końcówka pierwszej połowy należała zdecydowanie do przyjezdnych. Seria skutecznych akcji sprawiła, że do przerwy Industria Kielce prowadziła już 21:13.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Kielczanie konsekwentnie powiększali przewagę, wykorzystując swoje doświadczenie i szeroką ławkę. Skuteczny był m.in. Łukasz Rogulski, a wynik w 50. minucie wynosił już 35:21 dla gości.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 41:27. Ostatnią bramkę zdobył Alex Vlah.
Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Mikołaj Kotliński z zespołu gospodarzy, który zdobył 9 bramek i był najjaśniejszą postacią w ekipie z Mielca.

Mimo porażki Handball Stal Mielec zakończyła rundę zasadniczą na 8. miejscu, co oznacza awans do fazy play-off. Najważniejsze jednak, że beniaminek zapewnił sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
W pierwszym meczu fazy play-off mielczanie zmierzą się z Orlen Wisła Płock, jednym z głównych faworytów do mistrzostwa Polski.
Z kolei Industria Kielce przypieczętowała drugą pozycję w tabeli i w ćwierćfinale zagra z MKS Kalisz.
Kamila Bik [email protected]