Jeszcze przed wyjściem na scenę nie kryła emocji i wzruszenia.
– Zawsze marzyłam o tym, żeby tworzyć muzykę, która będzie połączeniem kobiecego wokalu z mocniejszymi, nowoczesnymi brzmieniami. Mój występ w Opolu chcę zadedykować mojej kochanej, świętej pamięci babci Ani, która była moją najlepszą przyjaciółką. Bardzo się cieszę, że właśnie tym utworem mogłam się z wami podzielić – mówiła Sara Girgis tuż przed występem.
Mielczanka zaprezentowała się jako ostatnia uczestniczka koncertu „Debiuty”, zamykając konkursową stawkę. Występ był zwieńczeniem wielu lat pracy, rozwijania muzycznej pasji i konsekwentnego budowania własnej artystycznej drogi.
Udział w opolskich „Debiutach” jest dla młodej wokalistki jednym z najważniejszych momentów w dotychczasowej karierze. Festiwal od lat stanowi przepustkę do ogólnopolskiej rozpoznawalności dla wielu polskich artystów, a występ na jego scenie uznawany jest za jedno z największych wyróżnień dla młodych wykonawców.
Przed koncertem Sara zachęcała mieszkańców Mielca i wszystkich swoich sympatyków do oddawania głosów. O zwycięstwie w konkursie współdecydują bowiem także widzowie, którzy mogą wspierać swoich faworytów za pomocą wiadomości SMS.
Czwartkowy występ z pewnością na długo pozostanie w pamięci zarówno samej artystki, jak i jej fanów. Dla wielu mielczan był to szczególny moment dumy i okazja do kibicowania swojej reprezentantce na jednej z najważniejszych scen muzycznych w kraju.
Kamila Bik [email protected]