Tzw. potykacz znajdujący się przy stanowisku działaczy chcących odwołania Rady Powiatu Mieleckiego.
„[…] Podchodzę do stolika, przy którym stoi kilka osób. Mam już swoje lata, nigdzie mi się nie spieszy. Śledzę wiadomości i domyślam się, że to właśnie tutaj można podpisać listę pod referendum, którego celem ma być odwołanie Rady Powiatu. Ku mojemu zdziwieniu słowo „rada” wśród zgromadzonych praktycznie nie pada. Słychać natomiast sprzeciw wobec konsolidacji oraz przekonywanie, że złożenie podpisu pozwoli zapobiec oddaniu naszego szpitala za darmo tym obcym, z Rzeszowa. Mam swoje zdanie na ten temat, ale nie o tym chcę pisać. Pytanie brzmi jednak: czy wszyscy ci ludzie na pewno wiedzą, pod czym się podpisują? A co jeśli część z nich jest przekonana, że swoim podpisem sprzeciwia się wyłącznie konsolidacji? […]”
To fragment wiadomości przesłanej do naszej redakcji. Nie jest to jednak odosobniony głos. Na redakcyjną skrzynkę trafiają kolejne wiadomości od Czytelników, którzy wyrażają podobne obawy.
Postanowiliśmy sprawdzić, czy sytuacje, o których informują mieszkańcy, rzeczywiście mają miejsce.
Podczas sobotniej imprezy na mieleckim rynku, w niewielkiej odległości od głównej części wydarzenia, ustawione zostało stanowisko, przy którym zbierano podpisy związane z referendum. Obok stolika znajdował się tzw. potykacz z informacją, że w tym miejscu prowadzona jest zbiórka podpisów w celu odwołania Rady Powiatu. Taka informacja pojawiała się również na początku rozmów prowadzonych przez osoby zaangażowane w akcję.
Dalsza część przekazu koncentrowała się jednak głównie na kwestii przyszłości szpitala. – Chcemy odwołać Radę Powiatu i tym samym ochronić mielecki szpital przed konsolidacją – usłyszała nasza współpracowniczka. Na pytanie, czy odwołanie obecnej rady rzeczywiście gwarantuje taki efekt, odpowiedziano: – No tak, leci zarząd, leci starosta. Oni nie chcą, żeby nasz szpital pozostał w rękach mieleckiego zarządu.
W tym miejscu pojawia się pytanie o świadomość osób składających podpisy. Czy wszyscy podpisujący mają pełną wiedzę o celu referendum i jego skutkach? Czy podpis pod wnioskiem o odwołanie Rady Powiatu jest przez wszystkich rozumiany w ten sam sposób?
Referendum i przyszłość szpitala to dwa tematy, które w ostatnich tygodniach budzą duże zainteresowanie mieszkańców. Pytanie brzmi jednak, czy podczas zbierania podpisów są one wystarczająco wyraźnie rozdzielane. Czy mieszkańcy podpisują się pod wnioskiem o odwołanie Rady Powiatu, czy przede wszystkim wyrażają sprzeciw wobec planowanej konsolidacji szpitala? To pytanie pozostaje otwarte, a jego ocenę pozostawiamy Czytelnikom.