Fot. Kamila Bik
::photoreport{"type":"see-button","item":"14561"}
Głównym bohaterem wydarzenia był poeta Andrzej Talarek, który zaprezentował własną twórczość oraz teksty powstałe w wyniku dialogu ze sztuczną inteligencją. W spotkaniu uczestniczyła także Katarzyna Hudy, zajmująca się tematyką AI w ramach studiów filozoficznych. Wśród gości obecny był również zastępca prezydenta Mielca Tomasz Leyko.
Jednym z najciekawszych punktów wydarzenia było porównanie utworów napisanych przez człowieka i wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Andrzej Talarek podkreślał, że choć AI potrafi tworzyć coraz lepsze teksty, wciąż istnieją obszary, w których nie dorównuje twórczości człowieka.
– Ludzie piszący wiersze dzielą się na amatorów i profesjonalistów. Mimo że wkładają całe serce w swoją twórczość, są wiersze wybitne. Jeśli ustawimy obok siebie różne utwory, nie zawsze rozróżnimy, które stworzyła sztuczna inteligencja, bo wiele wierszy jest słabszych od tych generowanych przez AI. Taka jest prawda. Natomiast trzeba mieć z czym porównywać – mówił poeta.
Jednocześnie zaznaczył, że w jego ocenie sztuczna inteligencja nadal nie radzi sobie z poezją klasyczną.
– Uważam, że wierszy klasycznych sztuczna inteligencja na razie pisać za bardzo nie umie. Poprosiłem ją między innymi o stworzenie własnej wersji Psalmu 23 Jana Kochanowskiego. Można było później porównać efekt z tekstem napisanym przez człowieka – wyjaśniał Talarek.
Ważnym elementem spotkania była także prezentacja poezji. Wybrane utwory Andrzeja Talarka wspólnie z autorem interpretowała Elżbieta Witek, dzięki czemu uczestnicy mogli nie tylko wysłuchać dyskusji o sztucznej inteligencji, ale również obcować z żywym słowem poetyckim. Recytacje stworzyły wyjątkowy klimat wydarzenia i spotkały się z dużym zainteresowaniem publiczności.
Podczas spotkania nie zabrakło również refleksji nad rolą sztucznej inteligencji w codziennym życiu i jej wpływem na przyszłość różnych zawodów. Zdaniem Tomasza Leyko AI będzie coraz ważniejszym narzędziem wspierającym człowieka, choć nie zastąpi go we wszystkich dziedzinach.
– Poezja poradzi sobie bez sztucznej inteligencji. Będzie funkcjonować, bo jest czymś metaforycznym i emocjonalnym. Natomiast sztuczna inteligencja w innych dziedzinach będzie nam bardziej potrzebna i będzie nam pomagać – mówił zastępca prezydenta Mielca.
Leyko zwrócił również uwagę na wpływ AI na rynek pracy i edukację.
– Rynek pracy może zostać częściowo zrewolucjonizowany i dla niektórych nie będzie to dobra informacja, ale generalnie sztuczna inteligencja jest pomocna, także dla nauczycieli. Uczestniczę w wielu konferencjach poświęconych tej tematyce i widzimy, jak szybko zmienia ona nasze otoczenie – podkreślał.
Wiceprezydent przywołał również interesującą obserwację dotyczącą rozwoju sztucznej inteligencji.
– Jeszcze niedawno AI uczyła się głównie na treściach tworzonych przez ludzi. Dziś internet jest już wypełniony ogromną liczbą materiałów wygenerowanych przez samą sztuczną inteligencję. To sprawia, że wartość części tych treści staje się mniejsza, a rozwój technologii napotyka nowe wyzwania – zauważył.
Spotkanie zgromadziło osoby zainteresowane zarówno literaturą, jak i nowoczesnymi technologiami. Dyskusja pokazała, że temat relacji między człowiekiem a sztuczną inteligencją budzi coraz większe zainteresowanie, a odpowiedź na pytanie, czy AI może zostać poetą, wciąż pozostaje otwarta.
Wydarzenie było okazją nie tylko do rozmowy o możliwościach i ograniczeniach sztucznej inteligencji, ale także do refleksji nad rolą człowieka w procesie twórczym. Jak pokazała mielecka debata, technologia może być inspiracją i narzędziem, jednak emocje, doświadczenia i wrażliwość nadal pozostają domeną autora.
Kamila Bik [email protected]