KP PSP Ropczyce
W sobotę około godziny 14 niewielki samolot rekonstrukcyjny podczas awaryjnego lądowania przewrócił się do góry kołami.
Jak ustalili policjanci, pilot w trakcie lotu zauważył prawdopodobną awarię jednego z silników. Podjął decyzję o natychmiastowym lądowaniu na pobliskim terenie. Maszyna osiadła na polu ornym, jednak podczas manewru przekoziołkowała i zatrzymała się na dachu.
Mimo groźnego wyglądu zdarzenia pilot wyszedł z niego bez szwanku. Na miejscu interweniowały trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostka OSP. Nie było potrzeby wzywania karetki pogotowia.
Policja wyjaśnia dokładne okoliczności zdarzenia.
Jak ustalił portal Hej Mielec, za sterami samolotu znajdował się przedsiębiorca z Mielca.
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]