Fot. TAURON Liga
PRZEBIEG SPOTKANIA:
Pierwsza partia w Bydgoszczy przebiegała całkowicie pod dyktando gospodyń. Siatkarki Metalkasu Pałacu od początku narzuciły bardzo wysokie tempo, szybko budując bezpieczną przewagę. Już przy stanie 12:6 trener ITA TOOLS Stali Mielec Dominik Stanisławczyk poprosił o czas, próbując wybić rywalki z rytmu. Chwilę później było 14:7, a przewaga bydgoszczanek rosła z każdą kolejną akcją. Mielczanki miały duże problemy z przyjęciem i skutecznością w ataku, a ich uderzenia często zatrzymywał dobrze ustawiony blok Pałacu. Przy stanie 18:6 obraz gry był jednoznaczny – gospodynie dominowały w każdym elemencie.
Po błędnym ataku Rozalii Moszyńskiej zrobiło się 24:10, a chwilę później seta zakończył as serwisowy Victorii Foucher, która w tej partii zdobyła aż siedem punktów. Metalkas Pałac Bydgoszcz wygrał pierwszego seta bardzo pewnie 25:10, obejmując prowadzenie w meczu.
Drugi set długo układał się po myśli zespołu z Bydgoszczy, który ponownie szybko zbudował przewagę. Po zepsutej zagrywce Aleksandry Kazały było 6:4, a chwilę później Bączyńska została zatrzymana skutecznym blokiem i gospodynie prowadziły 7:4. Przy stanie 10:5 o czas poprosił trener Dominik Stanisławczyk, widząc, że jego zespół ma problemy z nawiązaniem wyrównanej walki.
Pałac nadal kontrolował wydarzenia na boisku, a kolejne punkty dokładała Victoria Foucher, która skutecznym atakiem podwyższyła wynik na 11:5. W połowie seta przewaga bydgoszczanek wynosiła już pięć punktów (15:10), ale wówczas Stal Mielec zaczęła odrabiać straty. Dobrze w ataku zaprezentowała się Bączyńska, a po bloku Rozalii Moszyńskiej na Dominice Witowskiej zrobiło się tylko 16:14. Chwilę później Aleksandra Kazała skutecznie obiła blok rywalek i mielczanki zbliżyły się na dwa punkty (17:15).
Przy stanie 19:15 ponownie o przerwę poprosił szkoleniowiec Stali, próbując podtrzymać dobry moment swojego zespołu. Po udanym bloku Niny Nesimović było już 20:17 i wydawało się, że końcówka może być jeszcze emocjonująca. Ostatnie słowo należało jednak do gospodyń, które uspokoiły grę i konsekwentnie punktowały. Set zakończył się wynikiem 25:20 po skutecznym bloku na Aleksandrze Kazałę, a Metalkas Pałac Bydgoszcz objął prowadzenie w meczu 2:0.
Trzeci set przyniósł zupełnie inne oblicze meczu i ogromne emocje. Od początku inicjatywę przejęły mielczanki. Po bloku Rozalii Moszyńskiej było 6:4 dla ITA TOOLS Stali, a gdy Makarewicz posłała piłkę w aut, przewaga wzrosła do 10:7, co zmusiło trenera Pałacu do wzięcia przerwy.
Po niej Stal grała bardzo konsekwentnie. Świetna obrona w polu i skuteczny atak Anny Bączyńskiej dały prowadzenie 12:7, a chwilę później ta sama zawodniczka ponownie zakończyła akcję, podwyższając na 13:8. Mielczanki kontrolowały przebieg seta, choć po zepsutej zagrywce Rozalii Moszyńskiej było 13:9. Kolejny blok Moszyńskiej powiększył jednak przewagę do 17:12.
Po długiej i wyczerpującej wymianie Aleksandra Kazała zaatakowała w aut i Pałac zbliżył się na 17:13. Przy stanie 17:14 o czas poprosił trener Dominik Stanisławczyk. Końcówka była bardzo nerwowa. Po bloku na Weronice Sobiczewskiej bydgoszczanki doprowadziły do remisu 20:20 i wszystko zaczęło się od nowa.
Gospodynie wyszły na prowadzenie 23:21, a chwilę później miały nawet piłkę meczową. W decydującym momencie mielczanki pokazały jednak wielki charakter. Najpierw skuteczny blok Niny Nesimović, potem ważny atak Aleksandry Kazały doprowadziły do gry na przewagi. Przy stanie 27:26 potężnym blokiem popisała się Rozalia Moszyńska, dając Stali pierwszego setbola, którego zespół z Mielca już nie zmarnował.
Trzeci set zakończył się zwycięstwem ITA TOOLS Stali Mielec 28:26.
Czwarty set od początku toczył się pod dyktando ITA TOOLS Stali Mielec. Po wygranej przepychance na siatce z Aleksandrą Kazałą Łyczakowska dała bydgoszczankom punkt, ale na tablicy wyników było już 11:7 dla zespołu z Mielca. Chwilę później agresywny flot Weroniki Sobiczewskiej zakończył się asem serwisowym i przewaga Stali wzrosła do 15:8. Atak Kazały powiększył ją jeszcze bardziej – 16:8, a przy stanie 17:8 o czas poprosił trener Metalkasu.
Po kilku punktach zdobytych z rzędu przez gospodynie, przy wyniku 17:11 przerwę wziął trener Dominik Stanisławczyk. Mimo krótkiego przestoju mielczanki nadal kontrolowały sytuację. Skuteczny atak środkiem w wykonaniu Weroniki Sobiczewskiej dał prowadzenie 20:14 i Stal była już bardzo blisko doprowadzenia do tie-breaka.
Końcówka przyniosła jednak trochę nerwów. Bydgoszczanki odrobiły część strat, a po ataku Moniki Głodzińskiej było już 24:19. Ostatecznie jednak to siatkarki z Mielca zachowały więcej spokoju. Set zakończył się błędem w polu zagrywki zespołu z Bydgoszczy, który dał Stali Mielec zwycięstwo 25:19 i doprowadzenie do tie-breaka.
Tie-break rozpoczął się od błędu Sobiczewskiej (3:5), ale szybko skuteczny atak środkiem Sobiczewskiej i as serwisowy Rozalii Moszyńskiej dały Stali prowadzenie 5:8. Kolejne punkty zdobyły Bączyńska, Kazała i Nesimović (7:12). Ostatnie piłki należały do mielczanek – blok Kazały i Moszyńskiej zakończył tie-break 15:10, dając ITA TOOLS Stali Mielec zwycięstwo 3:2 w całym meczu.
Kamila Bik [email protected]