Fot. Marta Badowska
- Uważam, że te mecze z Płockiem i z Kielcami to oczywiście jakieś doświadczenie, zderzenie z najlepszymi zawodnikami na świecie, bo pamiętajmy, że tacy grają w tych klubach. Może też dla klubu to coś znaczy, bo było dużo ludzi, by zobaczyć mistrza Polski na żywo - przyznał trener Stali.
Jednocześnie szkoleniowiec nie krył rozczarowania aspektem sportowym takich konfrontacji. Jego zdaniem różnica poziomów jest na tyle duża, że zamiast rozwoju drużyny, przynosi efekt odwrotny.
- Mam wrażenie, że szkoleniowo to jest cofanie się o trzy kroki do tyłu jako drużyna. Rzeczy, które wychodzą z zespołami na naszym poziomie, tutaj kompletnie zawodzą — zarówno w obronie, jak i w ataku. Nie wiem, czy to jest potrzebne - ocenił.
Lis poszedł nawet o krok dalej, sugerując, że dominujące zespoły, takie jak Orlen Wisła Płock czy Industria Kielce, mogłyby funkcjonować w innym środowisku rozgrywkowym.
- Nie wiem, czy Kielce i Płock nie powinny grać w innej lidze, bo to naprawdę mija się z celem. Rozumiem marketingowo — ludzie przychodzą, ale bez przesady. Gdyby było 25 tysięcy kibiców, to jeszcze można by to inaczej odbierać. Dla mnie to za duży rozdźwięk między najlepszymi drużynami a resztą - dodał.
Trener Stali podkreślił również, że z perspektywy beniaminka takie mecze nie mają większego znaczenia sportowego.
- Czy przegramy 15, 20 czy 30 bramkami — to tak naprawdę nie ma żadnej różnicy. Wszystko zależy od Wisły Płock, ile oni chcą wygrać. Dla nas ta lekcja była niepotrzebna - stwierdził gorzko.
Mimo wysokiej porażki i trudnej sytuacji w tabeli, w Mielcu wciąż tli się nadzieja na realizację celu, jakim jest utrzymanie miejsca w czołowej ósemce ligi.
- Zobaczymy, jak ułoży się tabela. W przedostatniej kolejce Ostrów gra w Legionowie, zobaczymy wynik. A potem okaże się, co dalej. Na pewno, póki tli się nadzieja na ósemkę, będziemy walczyć. Punktów możemy szukać tylko i wyłącznie w Ostrowie - zakończył Robert Lis.
Mecz wyjazdowy Handball Stali Mielec w Ostrowie Wielkopolskim odbędzie się w sobotę, 4 marca o godz. 20:30.
Kamila Bik [email protected]