Fot. hej.mielec.pl (archiwum)
Poważne problemu z budynkiem Przedszkola Miejskiego nr 9 przy ulicy Pisarka rozpoczęły się w 2022 roku. W obiekcie „zadomowiły” się szczury. Miasto próbowało pozbyć się gryzoni, te jednak notorycznie wracały. Po wielu rozmowach i wizytacjach obiektu, w 2024 roku zapadła decyzja o zamknięciu PM9, dzieci zostały przeniesione do pobliskich szkół. Radni podjęli też decyzję o konieczności budowy nowego budynku. Na to na razie jednak nie ma pieniędzy.
Teraz pojawił się pomysł, by obiekt ponownie otworzyć i wykorzystać na czas dwóch dużych remontów - Domu Kultury SCK oraz Warsztatów Terapii Zajęciowej.
Radna Anna Surowiec ma jednak obawy, czy budynek ten nadaje się do użytkowania, napisała w tej sprawie interpelację. - Prezydent Szostak potwierdził plany ponownego włączenia do użytkowania zamkniętego w 2024 roku budynku. Fragment treści mówi, że Gmina Miejska Mielec, na czas remontu budynku SCK, przewiduje częściowe wykorzystanie budynku byłego PM9 przez SCK. Dodatkowo rozważana jest kwestia czasowego przeniesienia tam Warsztatów Terapii Zajęciowej. Jednak ostateczną decyzję w tej kwestii podejmą uczestnicy wraz z opiekunami - czytała fragment odpowiedzi magistratu na piątkowej sesji rady miejskiej.
Miasto wskazało też, że prace remontowe w PM9 wydało już 46 tys. zł. Radna przypominała, że w obiekcie obecna była pleśń oraz grzyb. - Prezydent potwierdził, że budynek nie był ogrzewany w dwóch ostatnich sezonach grzewczych. Nie trzeba być biegłym z zakresu budownictwa, żeby wyobrazić sobie, co po tych dwóch sezonach mogą kryć ściany budynku - zaznaczała Surowiec. - Czy naprawdę gmina nie jest w stanie znaleźć przestrzeni dla zajęć, które jak domniemywam odbywają się poza godzinami zajęć lekcyjnych?
- Po zamknięciu budynku prezydent Swół powiedział: zamknięcie budynku PM9 to trudna, ale jedyna logiczna decyzja. Nie możemy dalej ryzykować zdrowiem dzieci - cytowała. - Dzisiaj pytam czy aktualne podejmowane decyzje to igranie z logiką czy ze zdrowiem dzieci?
Dyrektor Samorządowego Centrum Kultury w Mielcu - Damian Małek, przyznawał, że chce do budynku przy ul. Pisarka przenieść zajęcia plastyczne. - Tak naprawdę musimy przenieść potężną instytucję. Mówimy tu o 9 różnych lokalach, jakie wynajmujemy na terenie całego miasta. Sięgamy zarówno do lokali znajdujących się w zasobach miasta, szkół, jak i zasobów prywatnych. I cały czas tych lokali nam brakuje - wyliczał. - Dlatego też będąc w PM9 na początku roku, stwierdziliśmy, że jest szansa przenieść tam zajęcia plastyczne. Niewielkim nakładem jesteśmy w stanie przez dwa lata egzystować w tym budynku. Decyzja taka zapadła, bo jako SCK nie będziemy tam prowadzić kuchni, wyżywienia, będą tylko zajęcia plastyczne.
O szczegółach więcej mówił Krzysztof Szostak. - Stanęliśmy przed wyzwaniem przeniesienia dwóch dużych instytucji. Byliśmy zmuszeni zabezpieczyć te wszystkie instytucje, a SCK jest największą jeśli chodzi o potrzeby. Powołaliśmy zespół, zastanawiał się on gdzie te instytucje na czas remontów można przenieść. Braliśmy wszystkie możliwości pod uwagę, też pod kątem kosztu finansowego dla miasta - mówił.
- Z uwagi na możliwości budżetowe w dużej mierze odstąpiliśmy od wynajmu komercyjnego. Zrobiliśmy rozeznanie we wszystkich naszych budynkach i na jego podstawie, stwierdziliśmy, że PM9 nadaje się do przyjęcia części funkcji SCK - przyznał Szostak. - Podjęliśmy decyzję o pracach remontowych, bo przy decyzji prezydenta z 2024 roku o zamknięciu przedszkola, zostały odcięte media, został zdemontowany licznik wody, węzeł ciepła, licznik prądu. Wymagane prace zostały przeprowadzone - informował.
Miasto sprawdziło też czy w obiekcie nadal są szczuty. - Przeprowadzone zostało badanie na występowanie gryzoni. Mamy jednoznaczną opinię, że ich tam nie ma - zaznaczał Krzysztof Szostak. - Cały budynek był już ozonowany. Będzie na dniach wizyta sanepidu, są zlecone przeglądy techniczne. Ta kwota była potrzebna na to, by ten budynek był bezpieczny dla użytkowników - dodał.
Decyzji o przeniesieniu Warsztatów Terapii Zajęciowej na razie nie ma. - Była jedna wizja pracowników i opiekunów w tym budynku, będziemy jeszcze drugą taką inspekcję społeczną robić. Nie zdecydujemy się na krok umieszczenia kogokolwiek w budynku, który komuś z jakichś względów nie będzie odpowiadał - zaznaczył prezydent Szostak. - My przygotowaliśmy budynek, by spełniał wymogi bezpieczeństwa.
Krzysztof Szostak podkreślał, że budynek ma szansę ponownie działać, ponieważ nie jest planowana w nim kuchnia czy magazyn żywności. - Budynek przedszkola miał kuchnię, w której był magazyn żywności i te gryzonie miały zapewnione pożywienie. Przez ten okres, kiedy budynek nie był użytkowany, nie było żadnych magazynów żywnościowych - mówił. - Firma, która się tym zajmuje jednoznacznie stwierdziła, że nie występują tam gryzonie.
- Będzie osoba z uprawnieniami dokonująca przeglądu technicznego, jeśli zdarzy się tak, że podczas przeglądu znajdzie ona jakieś naruszenie czy zagrożenie, to oczywiście ten budynek nie będzie użytkowany - zapewniał Szostak. - Niemniej jednak my wstępnie takiego przeglądu dokonaliśmy.
Miasto nie rezygnuje z planów budowy nowego obiektu. - Jeśli będzie dofinansowanie do nowego budynku, to ten należy zburzyć i wybudować nowy, bo on nie spełnia długofalowo standardów - podkreślał. - Natomiast w tym momencie można go wykorzystać, byle ta forma nie prowadziła do zagrożenia dla osób, które tam przebywają. Musi być bezpiecznie - za to odpowiadamy.
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]