MVP meczu: Dzianis Valyntsau (Stal)
ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU:
::photoreport{"type":"see-button","item":"12789"}
ZOBACZ ZDJĘCIA Z FETY W HALI MOSiR:
::photoreport{"type":"see-button","item":"12795"}
ZOBACZ ZDJĘCIA Z PIKNIKU DLA KIBICÓW:
::photoreport{"type":"see-button","item":"12788"}
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/NG9BmbDfiZw"}
Stalowcy są pewni awansu do ekstraklasy, w swojej hali w tym sezonie nie przegrali i dzisiejszym meczem świętują sukces. Nielba dzisiaj jeszcze walczyła o utrzymanie się na zapleczu ekstraklasy.
Spotkanie zaczęło się od prowadzenia Stali 4:1, ale arbitrzy dosyć szybko pokazali aż trzy dwuminutowe kary dla mielczan i dali szansę gościom na wyrównanie stanu gry, a nawet nieznaczną przewagę.
Przed przerwą, przy dużym udziale bramkarza Jędrzeja Królikowskiego, Stal jednak odzyskała prowadzenie, które po zmianie stron zwiększyli – 22:18 w 41 minucie. W tej samej minucie tytuł króla strzelców Ligi Centralnej z dorobkiem 150 trafień został rozgrywający Stali Dzianis Valyntsau!
Przypłacił to urazem po brutalnym faulu jednego z rywali, za co agresor zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę.
Do końca mecz Stal już kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń i efektownymi akcjami przypieczętowała zwycięstwo. Zadowolona powinna być też Nielba, cudu w Mielcu nie dokonała, nie wygrała, ale wszystko na to wskazuje, że utrzymała się w Lidze Centralnej.
Po meczu zaplanowana została krótka ceremonia dekorowania Mistrza Ligi Centralnej z Mielca oraz piknik rodzinny na błoniach MOSiR z udziałem zespołu i sztabu.
::news{"type":"see-also","item":"96802"}
::video{"type":"single","item":"4404"}
Przemysław Cynkier [email protected]