Zamknij

Tradycyjnie Kielce zlały Stal [WIDEO, FOTO]

Przemysław Cynkier Przemysław Cynkier 18:12, 29.11.2025 Aktualizacja: 18:18, 29.11.2025
Fot. Marcin Batóg | Industria Kielce Fot. Marcin Batóg | Industria Kielce

Handball Stal Mielec zmierzyła się na wyjeździe z Industrią Kielce w swoim ostatnim meczu pierwszej rundy zasadniczej części sezonu 2025/2026 Orlen Superligi. Świętokrzyska ekipa, obecnie wicemistrz kraju, jak praktycznie zawsze okazała się za mocna dla Stali.

Piłka ręczna, Orlen Superliga
INDUSTRIA KIELCE – HANDBALL STAL MIELEC
41:25 (18:13)

Industria Kielce: Morawski 6/18, Čordalija 5/15, Ferlin 0/2 – Jarosiewicz 6, Rogulski 5, Nahi 5, Dujshebaev A. 5, Moryto 4, Karalek 4, Monar 4, Latosiński 2, Jędraszczyk 2, Sićko 2, Dujshebaev D. 1, Maqueda 1.

Stal Mielec: Witkowski 3/17, Kozina 2/22, Królikowski 0/4 – Kasai 6, Kotliński 5, Valyntsau 4, Segal 4, Stefani 2, Tokarz 2, Krasovskii 1, Głuszczenko 1, Wąsowski, Sanek, Janus, Mrozowicz, Kasumović,

[FOTORELACJANOWA]13640[/FOTORELACJANOWA]

Duet klubów Kielce – Płock od lat dominuje w polskim szczypiorniaku i od lat nie sposób te kluby w meczach ligowych pokonać.

Nie mogło być inaczej dzisiaj w Kielcach, gdzie w Hali Legionów zameldował się beniaminek z Mielca, który gra „jedynie” o utrzymanie.

Pierwsze trafienie tego spotkania zanotował z koła Mikołaj Kotliński dla Stali, który pokonał Adama Morawskiego. Kielczanie pogubili się w swojej pierwszej akcji, a po przejęciu piłki przez rywali i faulu przy rzucie sędziowie podyktowali rzut karny. W bramce pojawił się Klemen Ferlin, ale nie zdołał zatrzymać rzutu Kotlińskiego. Pierwszą bramkę dla Industrii Kielce zdobył Arkadiusz Moryto, a drugą kołowy Theo Monar. 

W ósmej minucie drużyna z Mielca prowadziła już dwiema bramkami – 4:2. Ładne podanie otrzymał Moryto, który ze skrzydła zbiegł na koło i zmniejszył stratę Industrii. Następnie kibice, którzy wybrali się w sobotę do Hali Legionów oglądali mecz na zasadzie „gol za gol”. W 11. minucie mielczanie prowadzili 7:6. Warto też odnotować niezłą dyspozycję bramkarza przyjezdnych Zelijko Koziny, który powstrzynał szarżującego z kontrą Arkadiusza Morytę. 

Po około kwadransie gry, Industria za sprawą gola Szymona Sićki doprowadziła do remisu. A potem uspokoiła sytuację, zdobyła kilka bramek z rzędu i przejęła całkowitą kontrolę nad meczem. 

Do niecodziennej sytuacji doszło około 20. minuty, gdy piłka rzucona przez Andriiego Kasaiego odbiła się od dwóch słupków bramki pilnowanej przez Morawskiego, ale ostatecznie do niej nie wpadła. Szybkim atakiem odpowiedział skutecznie Dylan Nahi, w dwóch kolejnych akcjach nieomylny był Alex Dujshebaev i zwiększył prowadzenie swojej drużyny do siedmiu bramek. W 26. minucie dzięki kontrze Artsema Karaleka Industria Kielce prowadziła już 18:11. Na 24 sekundy przed końcem pierwszej połowy został podyktowany rzut karny, który wykorzystał Dzianis Valyntsau, pokonując Adama Morawskiego. Do szatni zawodnicy schodzili z wynikiem 18:13 na tablicy, a na prowadzeniu byli rzecz jasna żółto-biało-niebiescy. 

Druga połowa rozpoczęła się tak, jak pierwsza, czyli od trafienia Mikołaja Kotlińskiego. A potem było tak, jak pod koniec poprzedniczej części spotkania, czyli trafiali przede wszystkim gospodarze. Robili to kołowi – raz Artsem Karalek i dwukrotnie Theo Monar (21:14). 

Wydawało się, że kwestią czasu jest, kiedy zawodnicy trenera Talanta Dujshebaeva osiągną dziesięciobramkowe prowadzenie, ale goście nie chcieli do tego zbyt szybko dopuścić. I tak Filip Stefani pokonał z karnego Klemena Ferlina. Co się odwlecze, to jednak nie uciecze i – również z karnego – 30. bramkę dla Industrii zdobył Marcel Latosiński, a był to też gol na dziesięciobramkową przewagę. Do końcowej syreny kielczanie kontrolowali już przebieg meczu i nie zmieniły tego ani dwuminotowa kara dla Theo Monara, ani faul na rzut karny Daniela Dujshebaeva. Choćby dlatego, że obronił go Bekir Cordalija. 

Ostatecznie Industria Kielce wygrała z Handball Stalą Mielec 41:25, MVP meczu wybrano Piotra Jarosiewicza.

ZOBACZ SKRÓT WIDEO:

Pierwszą część sezonu Stal kończy na dziewiątym miejscu i nie jest to dobra wiadomość, bo to oznacza grę w strefie play-out o utrzymanie. A w tym sezonie bezpośrednio do Ligi Centralnej spadają dwie ekipy.

Mielczanie zdobyli mają 16 punktów, przedostatnia Gwardia Opole dziesięć mniej.

Były rozgrywający Stali, obecnie zawodnik Ostrovii Marek Szpera, komentując sytuację Stali w tabeli, po meczu w Mielcu tydzień temu, przestrzegał, że druga część rundy zasadniczej zawsze jest cięższa i nie można uznawać, że Stal szybko i spokojnie się utrzyma.

Istotny jest też tu także terminarz. Z wszystkimi ekipami znajdującym się na dole tabeli Stal zagra na wyjeździe. Co niebezpieczne, z Opolem, ale też Puławami i Piotrkowianinem Stal punkty zgubiła. 

Więcej informacji wkrótce. 
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%