[FOTORELACJANOWA]11604[/FOTORELACJANOWA]
Zorza polarna to kolorowe zjawisko świetlne na niebie, spowodowane przez Słońce. Zorze polarne pojawiają się, gdy cząstki słoneczne wchodzą w interakcję z gazami w naszej atmosferze, powodując widowiskowe pokazy światła na niebie.
Na Ziemi zorze występują na wysokich szerokościach geograficznych, głównie za kołami podbiegunowymi. Ale zdarza się, że przy odpowiednich warunkach widoczne są także w Polsce. Jednak widzialność zorzy na południu kraju, w tym w rejonie Mielca to wielka rzadkość.
W poniedziałek 12 sierpnia doszło do znacznego zjawiska zorzy, które było widoczne niemal w całym kraju. Momentami zorzę można było dostrzec z Mielca, patrząc się na północ. Chociaż zjawisko to nie było tak intensywne jak w maju, gdy zorza była widoczna niemal z każdego punktu miasta. Tym razem kolory były bledsze, trzeba było nieco wpatrywać się w niebo. Ale do już zwykły smartfon wystarczył, by wykonać ciekawe fotografie.
Krajowe media w poniedziałek zachęcały także do obserwacji nieba ze względu na tak zwane spadające gwiazdy, a ściślej mówiąc – Perseidy. To zjawiska świetlne towarzyszące przelotowi skalnego okruchu z kosmosu – meteorów - przez atmosferę ziemską. Większość takich drobin spala się w atmosferze, a tylko te większe są w stanie dotrzeć do powierzchni naszej planety i po upadku znajdujemy je jako meteoryty.
Rój meteorów na nocnym niebie można oglądać od połowy lipca. Szczyt spadających gwiazd w 2024 roku jednak przypadał w nocy z 12 na 13 sierpnia. I faktycznie, co kilkadziesiąt sekund takie spadające gwiazdy były doskonale widoczne.
[ZT]78358[/ZT]
[ZT]84893[/ZT]