Wiosną w gnieździe pojawiło się pięć jaj, a ze wszystkich wykluły się zdrowe pisklęta
Wiosną w gnieździe pojawiło się pięć jaj, a ze wszystkich wykluły się zdrowe pisklęta. Radość nie trwała jednak długo. W krótkim czasie bociani rodzice przeprowadzili naturalną selekcję i w gnieździe pozostały tylko dwa młode. Takie zachowanie, choć dla wielu obserwatorów bolesne, jest typowe dla tego gatunku. Gdy warunki nie sprzyjają wychowaniu całego potomstwa, dorosłe ptaki skupiają się na najsilniejszych pisklętach, zwiększając ich szanse na przeżycie.
Wydawało się, że najtrudniejszy etap jest już za nimi. Dwa młode bociany rosły z dnia na dzień i wkrótce miały rozpocząć pierwsze próby lotu. Niestety, minionej nocy doszło do kolejnego dramatu.Jedno z piskląt znalazło się na krawędzi gniazda. Najprawdopodobniej zaplątało się w gałęzie, a próbując się uwolnić, straciło równowagę i spadło z dużej wysokości. Upadku nie przeżyło.
Choć takie sytuacje są wpisane w życie dzikich ptaków, trudno pozostać wobec nich obojętnym. Przez ostatnie tygodnie wielu mieszkańców z zainteresowaniem obserwowało rozwój młodych bocianów, kibicując im od chwili wyklucia.
Ornitolodzy podkreślają, że śmiertelność młodych bocianów przed opuszczeniem gniazda jest stosunkowo wysoka. Wpływ na nią mają nie tylko kapryśna pogoda czy niedobór pokarmu, ale również choroby oraz nieszczęśliwe wypadki, takie jak ten, do którego doszło w Borowej.
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]