W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie prezydent Radosław Swół odniósł się do planów zagospodarowania okolic Stawu Cyranowskiego. Jak podkreślił, miasto chciałoby stworzyć w tym miejscu infrastrukturę umożliwiającą mieszkańcom wygodniejszy wypoczynek, w tym ścieżki spacerowe, ławki, parking, toaletę oraz niewielki plac zabaw.
Prezydent wyraził jednocześnie niezrozumienie wobec działań osób, które – jak napisał – mają blokować realizację inwestycji.
– Nie rozumiem dlaczego lokalni działacze jednej z samorządowych organizacji, kojarzonych oczywiście z jedną z dużych partii, blokują wykonanie ścieżek, ławek, parkingu czy toalety – napisał w mediach społecznościowych.
Zdaniem prezydenta celem miasta jest zachowanie walorów przyrodniczych tego miejsca przy jednoczesnym stworzeniu podstawowej infrastruktury dla mieszkańców i turystów.
Na wpis prezydenta odpowiedzieli przedstawiciele inicjatywy „Dzikie Stawy Cyranowskie”, publikując obszerne stanowisko na Facebooku.
Jak podkreślają, sprzeciw części mieszkańców nie dotyczy podstawowej infrastruktury rekreacyjnej.
„Nikt by nie protestował, gdyby miasto faktycznie postawiło ławeczki i kosze na śmieci, co zresztą było jednym z postanowień konsultacji społecznych przeprowadzonych jeszcze za prezydentury Jacka Wiśniewskiego” – czytamy w opublikowanym oświadczeniu.
Według społeczników problem dotyczy znacznie szerszego zakresu planowanych prac, które – ich zdaniem – wykraczają poza ustalenia konsultacji społecznych.
Autorzy stanowiska twierdzą, że miasto rozważa realizację rozbudowanego projektu obejmującego m.in. duży parking na terenie lasu, budowę nowej drogi dojazdowej, pomostu lub mola, wiaty oraz placów zabaw.
Ich zdaniem realizacja takich przedsięwzięć mogłaby wiązać się z wycinką części drzew i znacząco zmienić charakter miejsca, które obecnie pełni funkcję naturalnej ostoi przyrodniczej.
Społecznicy podkreślają również, że – według nich – mieszkańcom nie przedstawiono dotąd pełnej dokumentacji planowanych inwestycji.
Przedstawiciele inicjatywy „Dzikie Stawy Cyranowskie” nie zgadzają się także z tezą, że za obecne opóźnienia odpowiadają lokalni działacze.
Jak wskazują, procedurę dotyczącą inwestycji wstrzymał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który wezwał miasto do sporządzenia inwentaryzacji przyrodniczej.
Według społeczników działania RDOŚ były następstwem wniosków złożonych przez organizacje ekologiczne, w tym Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków oraz Towarzystwo na rzecz Ziemi. W sprawie występował również radny powiatowy Mikołaj Skrzypiec.
„Nie chcemy wielkich inwestycji, które bezpowrotnie zmienią charakter tego miejsca” – argumentują.
Jednocześnie deklarują gotowość do rozmów z władzami miasta i apelują o merytoryczną dyskusję na temat przyszłości tego terenu.
::questionnaire{"type":"single","item":"575"}
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]