Fot. Przemysław Cynkier
::photoreport{"type":"see-button","item":"14124"}
Przecławskie Misterium przez lata było organizowane przez Stowarzyszenie Rędziny. Pandemia jednak przerwała ten zwyczaj, który został reaktywowany przed rokiem wspólnymi siłami Domu Kultury w Przecławiu, Stowarzyszenia Rędziny, Zamku Przecław i miejscowej Parafia Wniebowzięcia NMP.
Edycja 2026 odbyła się w minioną niedzielę i rozpoczęła w murach świątyni od organowego koncertu. Aktorzy następnie poprowadzili zebranych przez zabudowę miasteczka aż na wzgórze zamkowe, gdzie odegrane zostały poszczególne sceny Męki Pańskiej.
Imponowała nie tylko gra aktorska, ale też profesjonalna iluminacja wszystkich miejsc, szczególnie wzgórza zamkowego.
Duchowym porzewodnikiem po wydarzeniach niedzielnego wieczoru był proboszcz miejscowej parafii ks. Krzysztof Orzeł. Swoje wystąpienie rozpoczął od słów wdzięczności. Wezwał zgromadzonych, by dziękowali Bogu nie tylko za odpowiednią pogodę, która pozwoliła na plenerową inscenizację, ale przede wszystkim za wielki dar życia, bez którego to wspólne spotkanie w ogóle nie mogłoby się odbyć.
Duszpasterz wyraźnie podkreślił głęboki, duchowy wymiar minionego wieczoru, odcinając się od traktowania go wyłącznie w kategoriach artystycznych. Wskazał, że to, co wydarzyło się wokół przecławskiego zamku, miało zupełnie inny cel niż tradycyjne widowisko.
- To Misterium było spotkaniem. To nie był spektakl teatralny, to nie były sceny odgrywane tak jak w teatrze, ale to były sceny, które biły Bożą miłością. Miłością Boga, który nigdy nie zostawia człowieka samym. Zawsze jest blisko każdego z nas – pouczał.
Ogromne przedsięwzięcie wymagało zaangażowania wielu osób, o czym proboszcz nie zapomniał wspomnieć.
Kapłan skierował słowa chwały i dziękczynienia bezpośrednio do twórców, którzy przez wiele tygodni przygotowywali wydarzenie, prosząc jednocześnie wiernych o modlitwę w ich intencji.
- Niech nasza modlitwa ogarnie ich wszystkich, niech to błogosławieństwo, które także popłynie z tego miejsca tutaj, będzie wyrazem naszej wdzięczności, a tym wszystkim, którzy tutaj stoją obok mnie, którzy przez wiele tygodni przygotowywali Misterium Męki Pańskiej, niech będzie chwała i dziękczynienie – wskazał.
Na sam koniec ks. Krzysztof Orzeł oficjalnie udzielił zgromadzonym Bożego błogosławieństwa w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Zebrani udali się do domów z wezwaniem kapłana, aby trwać w miłości Chrystusa.
Przemysław Cynkier [email protected]