Zamknij
REKLAMA

Krajobraz po bitwie - mielecka oświata

15:26, 04.05.2019 | P.C
REKLAMA
Skomentuj
Fot. za ZNP Oddział Mielec / FB

Komentując artykuł hej.mielec zatytułowany: "ZNP Mielec: tygodnie bez pieniędzy mogłyby skończyć się destrukcyjnie"

[ZT]51445[/ZT]

Stosując retorykę bliskiej mi nauczycielki historii, którą bardzo szanuję, strajk w oświacie miał być prawie drugą „Bitwą pod Grunwaldem”. Niestety, rychło się okazało, że  sprzymierzeni „Litwini” jak już zniknęli w lesie po udawanym odwrocie, tak już z niego nie wrócili, tabory przedszkolne od samego początku nie miały ochoty na walkę, święty Grzegorz z hufcami Pospolitego Oręża też szybko zrejterował, a uzbrojony po zęby wypowiadanymi groźbami, owiany mirem sławy poprzednich bitew, król Broniarz, pseudo Jagiełło, skapitulował natychmiast po przystawieniu mu do gardła przez wrażego Urlicha von Jungingen - Morawieckiego dwóch zardzewiałych mieczy. Wojsku, pozbawionemu żołdu, któremu głód zaczął zaglądać w gardła, też zupełnie odeszła chętka do wojaczki. Tylko nieliczni jeszcze pokrzykiwali zza krzaków, ale wstrętny „krzyżak” Morawiecki wziął ich fortelem prawnym w jasyr.

No i nadal rządzą w Polsce „krzyżacy”. Nie udało się. Może we wrześniu. Chociaż przed zimą to tylko Hitler z Napoleonem zaczynali wojny i wiadomo, jak się one dla nich skończyły.

Żeby narazić się obu stronom sporu jednocześnie, od razu na wstępie powiem, że uważam, że zarobki nauczycieli są podło niskie. Winni zarabiać znacznie więcej, niektórzy bardzo znacznie więcej.
Ale nie wszyscy. I może bardzo nie wszyscy.

Od tego miejsca felietonu będę już prawie wyłącznie wrogiem zaciężnych hufców socjalnego ruszenia polskiej oświaty. Czyli szkoły w jej obecnym kształcie. I większości pracujących w niej nauczycieli, którzy nie chcą i boją się zmian.
Choć  może – siłą rzeczy – stanę się też  trochę wrogiem „krzyżaków” którzy jak do tej pory żadnej sensownej drogi do wyjścia z socjalistycznego modelu polskiej szkoły nie zaproponowali. Jak zresztą wcześniej Pospolite Oręże, czy socjalny lud z PSL. Bo tą reformą nie jest likwidacja gimnazjów, z której nie wiadomo, co dobrego wyniknie, choć którą jednak lekko popierałem i nadal mi nie przeszło.

Przeczytałem - jako pewnie jeden z nielicznych - większość komentarzy pod artykułem w hej.mielec „ZNP Mielec: tygodnie bez pieniędzy mogłyby skończyć się destrukcyjnie”. Po raz pierwszy chyba pod jednym artykułem było tak wiele komentarzy. Gdy piszę wieczorem ten felieton jest ich już 164 i wciąż przybywają kolejne.
Ilość komentarzy świadczy wg mnie nie o ilości hejterów, opluwających nauczycieli, choć pewnie i tacy tam są, ale o wielkim zaangażowaniu społeczeństwa w ten strajk, przy równocześnie wielkiej krytyce jego uczestników.

Radykalne raczej oceny strajku kontrastują z dość niemrawą  jego obroną w wykonaniu zadeklarowanych nauczycieli lub osób, których wpisy na stan nauczycielski wskazują.

Z obu stron są wpisy, których być  nie powinno. Ale szczególnie ze strony nauczycieli, samych siebie uważających za lepszych od „strefowego plebsu”.

Ta pogarda do drugiej strony sporu– a obie gardzą sobą nawzajem - jest bardziej rażąca w wykonaniu nauczycieli właśnie. Więcej, niektóre wpisy świadczą o jakimś oderwaniu komentujących nauczycieli (lub ich bliskich) od rzeczywistości, że wypada tylko zapytać, w jakim oni świecie żyją
Bo co powiedzieć o takim komentarzu: Wy będziecie pisać o SSE - jak pracujecie na SSE że codziennie na przerwie w sklepach są kolejki po piwo.... czy widzieliście nauczycieli stojących na przerwie z piwem w reku?

Właściwie te komentarze czytałem z przykrością. Staram się być w miarę obiektywny w sądach i oceniając obiektywizm stron sporu więcej racji i obiektywnego spojrzenia przyznaję stronie niepedagogicznej.
Kiedyś mówiło się, że coś jest niepedagogiczne, jak było niewychowawcze, ba, psujące morale czy nawet moralność.
Czy dzisiaj, po tym strajku, ktokolwiek by tak rozumiał to słowo?
Bo czy pedagodzy zachowali się „pedagogicznie” w stosunku do swoich uczniów? Jestem przekonany, że nie. Na dodatek lata miną, zanim odzyskają jaką taką „pozycję pedagogiczną”.

Jak mówiłem – popieram żądanie płacowe nauczycieli, ale tylko tych dobrych, najlepszych, najbardziej zaangażowanych, zdolnych i starających się. A ponieważ nauczyciele chcą dla wszystkich po równo, nie dając nic za to, to ich w efekcie nie popieram.

W komentarzach obie strony rzucały sobie w twarz, że jak się nie podobają zarobki to zmieńcie pracę.
Jakoś tak jest, że  pracę zmieniają tylko ci ze „strefy”. Nie słyszałem, by robili to niezadowoleni bardzo nauczyciele. Czy to nie jest symptomatyczne? Czy ktoś wie, dlaczego tak jest?

Czy ktoś zna szkołę, do której przyjmują bez znajomości? – pyta w dyskusji jakiś internauta. Chyba w Mielcu nikt nie zna. O czym to świadczy? Że zawód nauczyciela nadal jest w cenie. Mimo takich zarobków. I że trzeba sięgnąć po znajomości, jak się chce zatrudnić samemu, albo dziecko. Albo dostać więcej nadgodzin. Tam gdzie jest dobro reglamentowane – bo jak widać nadal jest to dobro -  i gdzie reglamentuje urząd, nie rynek, tam zawsze będzie korupcja.
A dlaczego ten zawód wciąż jest pożądanym dobrem? Każdy ma swoją odpowiedź. Mało kto już teraz uwierzy, że z miłości do nauczania dzieci.
 

I na koniec jeszcze jeden cytat internautki:
NIKA13:46, 28.04.2019
JESTEM PO STUDIACH. NIE ZAZDROSZCZĘ PANU / PANI; NIE KAŻDY SIĘ DO TAKIEJ PRACY NADAJE. ALE BEZ PRZESADY SAMI PAŃSTWO WYBRALI TAKI ZAWÓD. NIE MA I NIE BYŁO CHYBA PRZYMUSU PODEJMOWANIA ZAWODU NAUCZYCIELA. ZAWODOWO PRACUJE PONAD 19 LAT I JAK NIE ODPOWIADAŁY MI WARUNKI PRACY LUB PŁACY TO NAJZWYCZAJNIEJ W ŚWIECIE ZMIENIAŁAM ROBOTĘ. GODZILI SIĘ PAŃSTWO NA TAKIE WARUNKI PŁACOWE Z JEDNOCZESNYM PRZYZNANIEM PEWNYCH PRZYWILEJÓW JAK NP: WAKACJE, FERIE, 13, ROCZNE URLOPY - WSZYSTKO PŁATNE. OK. CHYBA PAŃSTWO JEDNAK NIE ZAUWAŻAJĄ JAK WYGLĄDA PRAWDZIWE ZYCIE W REALU. A DYSKUSJA O SKOŃCZENIU STUDIÓW TO CHYBA TEŻ PRZESADA. LITERY I CYFRY CHYBA SIĘ TEŻ NIE ZMIENIAJĄ Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ, A JEŚLI CHODZI O SZKOŁY ZAWODOWE / BRANŻOWE TO CHYBA KPINA - NAUKA ZUPEŁNIE ODERWANA OD AKTUALNYCH REALIÓW I DOSTĘPNYCH TECHNOLOGII. PROSZĘ MOJEJ WYPOWIEDZI NIE TRAKTOWAĆ JAKO JAKIŚ HEJT ( BO TERAZ JEST TAKA MOWA NA OKREŚLANIE OPONENTÓW I ICH PUNKTU WIDZENIA). ROZUMIE, ŻE KAŻDY CHCE MIEĆ LEPIEJ I WYGODNIEJ, ALE NIC NIE STOI NA PRZESZKODZIE ABY O SWOJE SPRAWY ZADBAĆ SAMEMU I NIE OCZEKIWAĆ MANNY Z NIEBA WIKŁAJĄC W TO CZĘŚĆ LOKALNEJ SPOŁECZNOŚCI .


Niedługo przyjdzie wrzesień. Radzę jednak nauczycielom rozważyć – po przeczytaniu być może załączonej dyskusji, albo i bez czytania – czy kolejny strajk spotka się choćby z połową tej sympatii, jaki obecny miał na samym początku. Bo ja uważam, ze nie.
I czy warto tracić tę resztkę szacunku, która jeszcze została?

[ZT]51445[/ZT]

(P.C)

Od kilkunastu lat felietonista mediów mieleckich. Pisze o sprawach lokalnie aktualnych i ogólnie uniwersalnych. Twórca wierszy i bajek. Inżynier. Członek ZLP.

Andrzej Talarek

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (37)

XzsXzs

20 14

Jestem nauczycielką. Licznie kometnowałam post, o którym Pan wspomina. Nie podoba mi się uogólnianie, poełnianie nie tylko prezez Pana, ale i inne media. Gdzie znalazł Pan określenie, że to nauczyciele obrażają innych komentujących mianem "strefowego plebsu"? Dorabiałam sobie na strefie przez całe studia, nigdy nie określiłabym ludzi tam pracujących w ten sposób. Nie ma Pan dowodu, że takim obraźliwym określeniem nazywa ich ktoś z nauczycieli. Mógł to być każdy inny komentujący, mieszkaniec Mielca.
Po drugie, myślę że w tym obrażliwym określeniu "strefowy plebs" nie chodzi wcale o pracę na strefie- że ktoś ją krytykuje. Myślę, że chodzi tu o zachowanie komentujących tamten post. Najczęstzym komentarzem było wtedy "nauczyciele nie pasuje wam - idźcie na strefe" albo "idźcie na strefe, bo to jest prawdziwa praca, a nie to co praca w sszkole".
Czy tylko praca na strefie do prawdziwa praca? Zdecydowanie się z tym nie zgodzę, trzeba szanować KAŻDY zawód.

Nie podoba mi się w pana felietonie to, ze uważa pan, ze nauczyciele gardzą innymi ludźmi. Wcale tak nie jest. 16:43, 04.05.2019

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

Andrzej TalarekAndrzej Talarek

7 10

Szanowna Pani. Staram się nie wchodzić w polemiki z polemistami, ale tu robię odstępstwo - To nie jest moje zdanie o pogardzie niektórych komentujących nauczycieli do pracowników strefy. Takie wpisy znalazłem pośród licznych odpowiedzi nauczycieli. Na hej.mielec z racji objętości cytowanych przez mnie komentarzy nie zamieszczono ich pod felietonem. Jeśli Pani chce przeczytać prawie wszystkie, zapraszam do mojego bloga z całym felietonem https://andrzejtalarek.blogspot.com/2019/04/krajobraz-po-bitwie-mielecka-oswiata.html . W swoich opiniach staram się być możliwie neutralny, na ile to jest możliwe, bo mam swoje poglądy. Pozdrawiam Panią 22:26, 04.05.2019


Za nicZa nic

4 4

Jeśli nie gardzą , to nie liczą się ani z uczniami , ani ich rodzicami. Pokazali to w czasie strajku, bo jak można skomentować zaprzestanie prawie dwutygodniowe nauki, próby niedopuszczenia do klasyfikacji i egzaminów ? Jest to popularnie nazywane olewanie obowiązków, uczniów i rodziców. Podobno były wyjątki wśród nauczycieli, którzy chcieli uczyć. Niestety to były tylko wyjątki. Nie liczenie się z drugą osobą , to jest jednak gardzenie nim. Robili to "nauczyciele", którzy znają dzieła Mickiewicza. Mówił on "Miej serce i patrzaj w serce". Oni tylko to znają, a może nawet nie znają ?, bo swoim przykładem uczą przecież czegoś innego. 20:39, 06.05.2019


StrajkStrajk

6 3

"Za nic" - ale czyż nie tak wygląda strajk?
Policjanci zaprzestali oracy na czas strajku. Komisariat był pusty.
Pięlgnieraki zaprzestały pracy - tu zagorżenie i rozgardiasz był już duży. WIelu pacjentów na tym ucierpiało. Po ich strajku nie spotkałam się z żadnym koemntarzem, że pięlegniarki "olały" dobro pacjentów.

Tak wygląda strajk, nie da się go inaczej przeprowadzić jak tylko chwilowym zawieszeniem pracy. Przecież nawet na strefie kilka lat temu były takie incydenty. 19:42, 07.05.2019


xzsxzs

17 12

1. Są szkoły, w których przyjmują bez znajomości.
2. Nie ma przymusu pracy w szkole, ale niektórzy robią to z powołania.
3. "A JEŚLI CHODZI O SZKOŁY ZAWODOWE / BRANŻOWE TO CHYBA KPINA - NAUKA ZUPEŁNIE ODERWANA OD AKTUALNYCH REALIÓW I DOSTĘPNYCH TECHNOLOGII" - to nie wina nauczycieli, tylko Ministra Edukacji, którzy zatwierdza podstawy programowe.
4. Wakacje to nie przywilej nauczycieli. Wakacje są dla uczniów. Wyobrażają sobie państwo, zeby uczniowie chodzili do szkoły 12 miesięcy? Raczej nie. Nauczyciele nie mają w szkole wtedy co robić. Niestety zamknięte są wtedy ośrodki szkoleniowe, uczelnie - a szkoda, bo nauczyciele wykorzystaliby to na dodatkowe kształćenie, zamiast robić to w roku skzolnym.
5. Roczny urlop jest dla poratowania zdrowia. Nie jest wydawany tak od ręki, za byle co. Nie korzysta się z niego po prostu dla odpoczynku, tylko w trudnych przypadkach zdrowotnych.
16:48, 04.05.2019

Odpowiedzi:6
Odpowiedz

alfikalfik

12 10

co za bzdury. na pewno pisze to nauczyciel odpowiadam:
1 - jak tak źle w szkole to po co się tam pchać
2 - widzę że następnych bóg zesłał z misją
3 - chodziłam do szkoły branżowej - więc wiem jak to wygląda - przepisywanie na lekcjach książek z wiedzą z lat 70/80 - na pytania do nauczyciela o nowe technologie - brak odpowiedzi
4 - kolejna bzdura - wakacje prawie od połowy czerwca - w lipcu i sierpniu można by było wykorzystać np. na szkolenia dla nauczycieli, którzy się sami bronią rękami i nogami przed samą taką możliwością
5 - to już bzdura do kwadratu - znam osoby, które na takim rocznym urlopie jeździli do roboty za ocean, albo wydłużali urlopy wychowawcze
nie piszę tego za złośliwości, po prostu zbijam argumenty. proszę również o nie opisywaniu mojej opinii jako hejt albo trolowanie. każda praca lub zajęcie ma swoje plusy i minusy.
19:39, 04.05.2019


XzsXzs

7 2

PrZecież napisalam ze nie ma wtedy organizowanych szkoleń. Gdyby byly to nauczyciele nawet byliby zmuszeni. Nich korzystac. Ale ich nie ma ! 23:17, 04.05.2019


KrisKris

8 1

Alfik jak moglas chodzix do szkoly branzowej jak te szkoly dopiero powstaly xd ? 00:29, 05.05.2019


Za nicZa nic

4 2

Znowu winien rest rząd, nie szkoła, nie nauczyciele. Porównaj proszę działalność naszych mieleckich szkół technicznych i ich osiągnięć z działalnością nie tak odległego Technikum nr 5 w ZS Ponadgimnazjalnych w Krośnie. Mieleckie szkoły techniczne w rankingu Perspektyw nie mieszczą się w 300 sklasyfikowanych w Polsce szkół technicznych. Technikum z Krosna zajmuje szóste miejsce w Polsce. Chyba działają pod innym ministerstwem. Ich uczniowie są laureatami wielu olimpiad i turniejów ogólnopolskich Np Olimpiada Wiedzy Elektrycznej i Elektronicznej, Ogólnopolskiego Turnieju Informatycznego TIK-TAK. Chyba jednak mają oni inne ministerstwo , nie przypuszczam, by młodzież krośnieńska była mądrzejsza od mieleckiej. Liceum w Krośnie jest też daleko wyżej w rankingu od najwyżej sklasyfikowanego liceum mieleckiego. 11:08, 06.05.2019


MonikaMonika

3 0

Ekonomik jest na 105 miejscu, Budowlanka na 250, więc mieszczą się ;) 20:44, 06.05.2019


Za nicZa nic

1 2

Do "Monika" . Nie masz jednak racji . Pisałem o szkołach technicznych , nie ekonomicznych. Technikum Ekonomiczne jest na 49 miejscu. Budowlanki nie znalazłem. 21:01, 06.05.2019


bzykubzyku

28 2

każdy w swoim życiu miał lub ma styczność z nauczycielami - ja też - każdy z własnego doświadczenia wie ze są świetni nauczyciele którzy zarabiają zdecydowanie za mało i beznadziejni którzy zarabiają zdecydowanie za dużo lub którzy nie powinni nigdy uczyć - kto wymyśli jak przewietrzyć grona pedagogiczne powinien dostać nagrodę Nobla za całokształt 18:33, 04.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mozemoze

17 7

Wy będziecie pisać o SSE - jak pracujecie na SSE że codziennie na przerwie w sklepach są kolejki po piwo.... czy widzieliście nauczycieli stojących na przerwie z piwem w reku? Bo tak jest. Napisalem rowniez ze rodzice wysylali dziecko Z GRUZLICA do mieleckiej szkoly i kilku nauczycieli przeszlo badania zlecone przez sanepid mielecki (moze pan sprawdzic, kioski na SSE tez). Rowniez napisalem ze chce by nauczyciele pracowali 40 godz tygodniowo W SZKOLE!!!! Niech szkola zapewni niezbedne materialy do pracy nauczyciela z odzieza robocza wlacznie. Wszyscy wiemy ze system jest chory ale nie ma pomyslu bo uklady ukladziki zniszcza dobre plany.... Wieksza wladza dyrektora to wieksze mozliwosci docenienia dobrych nauczycieli ale rowniez to wieksze mozliwosci ustawiania swoich i o te ustawki jest gra. np tylko swojaki beda mialy fajny plan, wartosciowe szkolenia, dofinasowania do podyplomowych, spokojniejsze/zdolniejsze dzieci w klasach......Nie znam nauczyciela pracujacego tylko 18 godz tygodniowo, wakacje to 6 tygodni urlopu (30 dni) a nie 2 miesiace wolnego bo rok szkolny dla nauczycieli nie konczy sie w czerwcu i nie zaczyna 1 wrzesnia. 20:53, 04.05.2019

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

mielczaninmielczanin

3 4

Jedno co widzę to nauczycieli podczas okienek na zakupach.Może Broniarz zorganizuje Wam szkolenia . 04:27, 07.05.2019


AsAs

0 0

Nauczyciele otrzymują podarki alkoholowe więc mają dostawę do kantorka. Kto ma lepiej pracownik strefy który musi iść do sklepu i za SWOJE kupić czy nauczyciel?
16:25, 19.05.2019


AsAs

0 0

Jeśli zazdroscisz piwka w trakcie dnia to może lepiej zmień pracę... 16:26, 19.05.2019


Uderz w stółUderz w stół

11 9

Czy nasze dzieci, motywujecie z porównywalną determinacją i okazujecie im podobnie osobliwą odmianę szacunku, co nam - pracownikom strefy? Jeżeli tak, to rzeczywiście przyszłość naszego narodu, nie wygląda optymistycznie. Z mojego doświadczenia (a mam dwójkę dzieci w wieku szkolnym, zatem jestem niejako klientem tegoż systemu od lat kilku), z roku na rok zaangażowanie nauczycieli w proces dydaktyczny, spada. Zamiast pracować z dziećmi, lepiej zadać do domu. Niech rodzic wyłoży, albo na korepetycje przyjdźcie (bo przecież ten wasz "tępy" rodzic, nic nie umie). Akcja ważenia tornistrów? Proszę bardzo. Książki zostawiamy w szkole na jeden dzień, żeby podczas kontroli było dobrze. A na codzień, wyginajcie kręgosłupy, aż wam popękają. A tenże "tępy" rodzic, jest Wam potrzebny. Żeby coś sfinansować, albo pomóc w awansie zawodowym. Lipa.... Świat się zmienił, a szkoła wygląda niemalże tak samo, jak 100 lat temu. 07:11, 05.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

QidinQidin

16 0

System edukacji jest do gruntownej przebudowy. Człowiek po szkole/studiach jak zwał tak zwał nie jest przygotowany do realnej pracy. Bo często teoria nie idzie w parze z praktyką. Uważam że nie można wszystkich traktować równo bo to piętnuje wybitne jednostki a podnosi ego tym dla których zawód nauczyciela to iście na łatwiznę. Przepraszam, że tak piszę - mam w rodzinie osoby pracujące w szkolnictwie. Jest to ciężki kawałek chleba ale to są ludzie z POWOŁANIA, którzy często kosztem rodzinny robią to co robią bo chcą coś zmieniać na lepsze. I takich ludzi szkoda a nie bandę oszołomów, którzy sami sobą nic nie reprezentują a uważają, że pozjadali wszystkie rozumy i im się należy. Bez reformy długo nie pojedziemy. Zawód nauczyciela powinien być całkowicie uwolniony, tak samo płace. Wywalić kartę nauczyciela i wtedy cały system odetchnie. Wiedza encyklopedyczna a wiedza praktyczna to dwa odmienne światy. W krajach skandynawskich potrafili sobie z tym poradzić a u nas głęboki PRL i tylko żądania. Podkreślam - jestem za podwyżkami dla nauczycieli i uważam, że walczą słusznie ale tylko pod warunkiem zmiany systemowych, które wyplewią dziadostwo. W innym razie stanowcze NIE. 22:07, 05.05.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MonikaMonika

4 0

Dziękuję za mądry komentarz i słowa wsparcia :) 20:41, 06.05.2019


MielcokMielcok

6 3

Wszyscy boją się reformy oświaty , przyznam się nawet nauczyciele , ale ona nie przyjdzie , bedziemy tkwić w tym stanie zawieszonym a poziom pomiedzy szkołami prywatnymi a publicznymi będzie z roku na rok wiekszy i wiekszy .Pytanie o szacunek które padło na końcu felietonu....Już nie ma już szacunku w rodzicach w uczniach ani w nauczycielach do zawodu pedagoga.Na poczatku strajku bylem pewny że nic nie ugrają nauczyciele , byłem pewny że społeczeństwo nie zaakceptuje tych postulatów.Teraz jestem pewnien że nie bezie reformy oświaty , bo Polski nie stać na tą reformę.Będzie teraz zapewne strajk włoski , upadnie morale w szkolach publicznych , będziecie więcej płacić za korki , powiekszy się poziom nauczania pomiedzy prywatną a publiczną szkołą , ale nie w to nie uwierzę ...reformy szkolnictwa nie będzie.Po prostu oświata nie może być finansowana z zadłuzonych po uszy samorządów. 10:43, 06.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Bardzo się Pan myli!Bardzo się Pan myli!

17 6

Znam mnóstwo byłych nauczycieli, którzy zmienili zawód ze wzgl na niskie zarobki oraz brak szacunku dla tej profesji. To, że Pan nie zna? No cóż, może za mało Pan poznał świata i ludzi. Praca w szkole po znajomosci? Poważnie? Za 1900 na rękę dla stażysty np. anglisty w takiej Warszawie czy Poznaniu? Śmiechem by Pana zabili jakby Pan im takie pieniądze przy popycie na ich wiedzę na cywilnym rynku zaproponował! Albo inżynier do pracy w nowej branżowce Pani Zalewskiej. Przekonamy się we wrześniu jak kolejki inżynierów bedą się bić i wykorzystywać znajomosci aby pracować za 1900 na rękę. Czekam na Pana felieton. 18:36, 06.05.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MonikaMonika

5 3

Popieram komentarz. 20:39, 06.05.2019


666666

10 2

Z informacji o Panu wynika że jest Pan inżynierem więc podejdź do tego technicznie.
Problem w tym że komuna się nie podobała ale przywileje komunistyczne tak. I zamiast płacić uczciwie za pracę daje się pracownikom przywileje. Wcześniejsze emerytury - wojsko, policja. Lub w przypadku nauczycieli Karta nauczyciela gwarantująca coraz mniej bo nauczyciele nie są potrzebni rządzącym jest ich za mało.
Czy ma Pan do czynienia z absolwentami uczelni technicznych - jaka jest ich przydatność do pracy po studiach, ile ich trzeba nauczyć żeby mogli samodzielnie zacząć pracować.
Moje sugestie - cały system edukacji jest do gruntownej zmiany. Od przedszkola do szkolnictwa wyższego. Coś takiego potrzebuje czasu nie można tego zrobić w ciągu roku czy dwóch. Ale w naszym kraju wszystko się robi pod potrzeby bieżącej polityki i to jest największe zło. 21:27, 07.05.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Za nicZa nic

3 2

Absolwentów uczelni technicznych nie trzeba uczyć. Oni sami uzupełnią i to szybko potrzebną wiedzę na konkretnym stanowisku pracy. Oczywiście są też tacy absolwenci, którzy tytułu inżyniera nie powinni nigdy otrzymać, oni jednak nigdy nie będą prawdziwymi inżynierami, mogą zajmować po znajomości co najwyżej różne stanowiska w tym szczególnie polityczno- społeczne, gdzie najczęściej wystarczy głosić wszystkim znane komunały. 14:34, 08.05.2019


kazimierz66kazimierz66

8 6

Problemem jest brak odwagi cywilnej mieszkańców Mielca /nie tylko w tej sprawie/ by postawić wymagania PANOM NAUCZYCIELOM, by przykładowo dzieci nie musiały brać korepetycji po 100zł/godzinę by mieć lepsze oceny, by nasze szkoły średnie znalazły się na dobrych miejscach w rankingu szkół średnich RP, obywatele macie jaja 14:01, 08.05.2019

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

centrcentr

5 6

Bzdury. Po pierwsze nikt w Mielcu nie bierze 100 zł za lekcję. A po drugie jak idziesz prywatnie np do lekarza i bulisz min 100 zł za wizytę mimo że płacisz składki na ubezpieczenie to Cię to nie bulwersuje ? Nie ma obowiązku posyłania na korepetycje. A wspomniany ranking nie ma żadnego znaczenia bo edukacja i jej wyniki to nie gra zespołowa, każdy pracuje dla siebie a ranking to statystyka ogólna. A na koniec i tak kto chce to na studia się dostaje bo progi punktowe coraz niższe. Pozdrawiam. 19:03, 09.05.2019


kikikiki

3 3

Popieram komentarz centr. 100 zł za korepetycje to kwoty wyssane z palca.
Poza tym korepetycje może czasami są przydatne, gdy ktoś zdjae na trudne studia, musi mieć wiedzę dodatkową.
ALe dobry przykład z lekarzem - ja nie chodze prywatnie, bo mnie na to nie stać. niestety ale czekam w tych długich kolejkach na nfz. Jak ciebie nie stać na korepetycje, to powiedz dziecku żeby w koncu przysiadło do nauki i spróbowało sammeu sie nauczyć 19:42, 10.05.2019


REKLAMA

MielczaninMielczanin

10 1

Nie podoba się praca to się składa wypowiedzenie i nara idziesz tam gdzie Ci będzie lepiej ja tak zrobiłem po 5 latach pracy bez podwyżki w firmie na Inwestorów trochę odwagi a druga sprawa że ludzie pracujacy w tych strefowych firmach to są już tak wyszkoleni jak niewolnicy jeszcze im napis powinni przed wejściem zrobić Praca czyni wolnym hahaha 22:58, 10.05.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Dobra rada!Dobra rada!

4 0

Tak jak radzisz powinni zrobić strajkujący lekarze, pielęgniarki, piloci, nauczyciele akademiccy, pracownicy sądów i jeszcze inne profesje ?trochę? różniące się od Twojej, pracownika ?Na Inwestorów?. A na ich miejsce naród, czyli tacy fachowcy jak Ty, zatrudniłby Ukraińców albo kasjerki z dyskontów. Fantastyczna wizja. 22:33, 16.05.2019


emmemm

1 1

Skoro nauczycieli przybywa miejsc i uczniów ubywa to gdzie logika podwyższać pensje ? 13:34, 13.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kikikiki

2 2

Lenie i politykierzy do pracy albo do biedronki. Na wasze miejsca czekają tysiące młodych mądrych ludzi którzy chcą siebie dać młodym aby ich wychować i nauczyć. 14:28, 17.05.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

hehheh

3 0

hahahaha młodzi chętni do pracy w szkole hahahahaha 15:14, 21.05.2019


Marcin BarbarzakMarcin Barbarzak

1 2

Panie Andrzeju - szacun!
Tak jak Pana lubię, tak nie znoszę za pańskie opinie ... zwykle. Jestem pod dużym wrażeniem pańskiego tekstu, empatii, spostrzegawczości i jak zwykle logicznego myślenia. Fan klubu Panu nie założę, ale za powyższy tekst brawa i gratulacje absolutnie się Panu należą.
Pzdr 09:46, 19.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

hehheh

2 0

hahahaha młodzi chętni do pracy w szkole hahahahaha 15:14, 21.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XYZXYZ

4 3

Płaca należy się za solidnie wykonaną pracę, czy uważacie, że nauczyciel którego podopieczny z
V klasy bierze korepetycje z angielskiego, matematyki czy innego przedmiotu wykonał soją pracę solidnie, czy przyłożył się do swojego zadania, czy spełnia funkcje wychowawcze. Ja uważam, że nie. Obecni nauczyciele (oczywiście nie wszyscy) nie wysilają się specjalnie, podchodzą do swoich obowiązków na zasadzie czy się stoi, czy się leży ...., przykład pewnego nauczyciela WF z czerwoną mordą i dużym pijackim nosem rzuci gówniarzom piłkę a sam piwko w kantorku sączy, albo postaw nauczycielek na zielonych szkołach - dzieciarnia do łóżek a panie w tubę (żywcem jak wyjęte z kabaretu) to są fakty autentyczne podpatrzone przez uczennicę. Pytam się jaki autorytet mają tacy nauczyciele w oczach uczniów i rodziców. I oni domagają się jeszcze czegoś, pytam się czego godna płaca należy się za dobrą pracę, a nie ściemnianie 20 godzin tygodniowo. 11:45, 22.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

troche precyzji p. ttroche precyzji p. t

0 0

Panie Talarek a nie zauważył pan, że trwa okrągły stół w sprawie reformy oświatowej w Polsce. Tam sie wykrystalizować pogląd co zmienić , co naprawić. Więc Rząd p. talarek czeka na propozycje społeczne, nauczycielskie, od rodziców od uczniów , a więc coś tam robi a nie tylko nie robi. Więcej precyzji panie Talarek jak na elektryka przystało. Chyba , że pan juz tylko literat a nie technik . 08:34, 05.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Opis zdarzenia sprzeOpis zdarzenia sprze

3 0

Po przyjeździe z wycieczki jednej z klas młodszych pod szkołę dzieci opuściły autokar żeby spotkać się z czekającymi na nich rodzicami. Kiedy "szanowana i ukochana" Pani poprosiła wszystkie dzieci żeby wróciły się do autobusu i posprzątały po sobie miejsca gdzie siedziały bo bałagan zostawiły po sobie spory to spotkał ją dziwny wzrok wszystkich rodziców i dzieci zdziwionych bardzo i wyrażający pytanie "Co ona od nich chce?". Wszystkie dzieci wraz z rodzicami udały się do swoich domów.
Czy winny takiego zachowania jest nauczyciel, szkoła może ktoś inny?
W jakim stopniu rodzice powinni decydować o kształcie szkoły? 07:28, 07.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone