Fot. ORLEN Superliga
Po spotkaniu trener Stali Robert Lis podkreślał, że zwycięstwo ma dla jego drużyny ogromne znaczenie w kontekście realizacji najważniejszego celu na ten sezon.
– To spotkanie zapewniło nam na 99 procent utrzymanie w Superlidze i to był główny cel Stali Mielec w tym sezonie. Ósemka to jest taki dodatek. Zobaczymy, co się wydarzy – mówił szkoleniowiec.
Lis zaznaczył, że końcówka sezonu będzie dla jego zespołu bardzo wymagająca, ponieważ kalendarz nie należy do najłatwiejszych.
– Kalendarz nie jest łatwy, bo zostały nam trzy serie. Kielce i Płock, gdzie o punkty będzie bardzo ciężko, oraz wyjazd do Ostrowa, gdzie skala trudności jest troszeczkę mniejsza. Na pewno potrzebujemy jeszcze punktów, żeby zapewnić sobie miejsce w ósemce – podkreślił trener.
Szkoleniowiec zwrócił także uwagę, że teraz jego drużyna ma chwilę wytchnienia dzięki przerwie reprezentacyjnej.
– Na razie mamy czas, żeby odpocząć. Jest tydzień przerwy na reprezentację. Musimy się zebrać, bo od stycznia te nasze mecze nie wyglądają najlepiej – przyznał.
Trener Stali przyznał jednocześnie, że choć ostatnie zwycięstwa są bardzo cenne, to w klubie liczyli na nieco więcej w obecnych rozgrywkach.
– Cieszą punkty w Piotrkowie i z Lubinem, ale apetyt był na pewno większy i chcieliśmy w Superlidze zrobić coś więcej. Nie udało się. Nad tym musimy popracować i wyciągnąć wnioski – zakończył Robert Lis.
Kamila Bik [email protected]