Fot. Kamila Bik
::photoreport{"type":"see-button","item":"14199"}
Organizatorzy nie kryją zaskoczenia tak dużą frekwencją. Jeszcze w południe liczba zgłoszeń przekraczała 114 aut, jednak z każdą godziną lista uczestników rosła.
- Biorąc pod uwagę, że mamy na ten moment godzinę 12:00, mamy już ponad 114 zgłoszeń samochodów - mówi Marcin Słowik z Classic Cars Mielec.
- Na ten moment zarejestrowało się już 155 pojazdów i cały czas pojawiają się kolejne - dodają organizatorzy.
Na uczestników czekają nie tylko samochody, ale też liczne atrakcje – strefa gastronomiczna, wystawcy oraz animacje dla dzieci. Wydarzenie ma charakter otwarty, dlatego może w nim wziąć udział każdy, niezależnie od tego, czy posiada klasyczne auto.
Pomysł na organizację zlotu narodził się z pasji i doświadczeń zdobywanych na innych wydarzeniach motoryzacyjnych.
- Pomysł wziął się w sumie od kolegi Piotra. Jeździmy po różnych spotach i zlotach i chcieliśmy coś swojego wymyślić, żeby u nas w Mielcu też się działo - podkreśla Słowik. - Założyliśmy grupę miłośników starej motoryzacji. Nie działamy długo, bo dopiero rok, ale chcemy się rozwijać.
Jak zaznacza, grupa nie ogranicza się do jednej marki czy typu pojazdów. - Jedni mają starsze auta, drudzy trochę młodsze, przeróżne marki. Nie jesteśmy miłośnikami jednej marki - każdy może do nas dołączyć i z nami jeździć.
Organizatorzy aktywnie uczestniczą również w innych wydarzeniach w Polsce, budując swoją rozpoznawalność.
- Jeździmy na różne zloty, chcemy się pokazać, zaistnieć, żeby było o nas słychać. Już jesteśmy zauważani i doceniani - mówi Słowik, wspominając m.in. udział w wydarzeniu w Jeruzalu, skąd grupa wróciła z nagrodą.
Ważnym elementem działalności grupy jest także pomoc innym. Organizatorzy angażują się w akcje charytatywne i społeczne. - Pomagamy innym ludziom w potrzebie. Mamy pod opieką dom dziecka w Tyczynie, wspieramy też Mateuszka. Robimy paczki mikołajowe, działamy wolontariacko - wylicza.
Dzisiejsze wydarzenie również ma wymiar charytatywny. O godzinie 15:00 zaplanowano przekazanie samochodu Fiat Cinquecento, który został wylicytowany za 6400 zł na rzecz Romka.
- To miała być taka niespodzianka, nie ogłaszaliśmy tego wcześniej. Auto jest już na placu i dziś nastąpi oficjalne przekazanie - zdradza organizator.
Zlot potrwa do godziny 17:00, ale już teraz wiadomo, że wydarzenie okazało się dużym sukcesem. Organizatorzy nie ukrywają, że mają ambitne plany na przyszłość.
- Chcielibyśmy organizować takie zloty co roku i dalej się rozwijać. Żeby nas było coraz więcej i żeby w Mielcu działo się jeszcze więcej takich rzeczy - podsumowuje Marcin Słowik.
Kamila Bik [email protected]