Zdjęcie ilustracyjne.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/jxGQK0EYpDw"}
W ostatnich dwóch latach mielecki Szpitalny Oddział Ratunkowy przeszedł szereg zmian polegających na modernizacji, przebudowie, ale i doposażeniu w nowoczesny sprzęt. Wszystkie te inwestycje przekroczyły w sumie 8 milionów zł.
- Na pewno zwiększył się komfort pacjentów. Jest czyściej, przejrzyściej. Zachowana jest płynność świadczeń, a kolejki na pewno się skróciły - mówiła jeszcze jesienią ub. roku lek. Justyna Złotek, ordynator mieleckiego SOR-u.
::news{"type":"see-also","item":"102152"}
Dzisiaj z perspektywy kolejnych miesięcy potwierdza to dyrektor szpitala Paweł Pazdan.
- Warunki pobytu pacjentów oraz pracy personelu medycznego znacząco się poprawiły. Równocześnie pracowaliśmy nad tym, co było bolączką naszego SOR-u - zresztą nie tylko naszego - obsada kadry - mówi dyrektor Paweł Pazdan.
- Od wielu lat były tutaj duże braki. Kiedy przyszedłem to pracy to był jeden z głównych palących problemów. Dzisiaj mamy stałego kierownika oddziału, grafiki układane na jeden lub dwa miesiące do przodu. Zdarzają się sytuacje, gdy dajemy na SOR dodatkowego lekarza i pracuje ich trzech - tłumaczy.
Jak dodaje, „ma to kilka funkcji”. - Pierwsza jest taka, że młodzi lekarze uczą się przy doświadczonych kolegach pracy na SOR, aby później mogli pracować samodzielnie. Po drugie, jeżeli wiemy, że pacjentów może być więcej, wzmacniamy dodatkową kadrą - dodaje.
- To wszystko poprawiło jakość opieki. O ile wcześniej często spotykałem się ze słowami krytycznymi dotyczącymi funkcjonowania i pracy SOR-u, o tyle dzisiaj jeszcze takie są zdarzają, choć rzadziej, ale coraz częściej docierają pozytywne sygnały, podziękowania za dobrą obsługę w naszym Szpitalnym Oddziale Ratunkowym - mówi dyrektor mieleckiego szpitala.
Kacper Strykowski