Fot. KPP Mielec
Do przestępstwa doszło w minioną sobotę przed południem. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 38-letni mężczyzna, przebywając w jednym ze sklepów w Woli Mieleckiej, schował do swojej odzieży maszynki do golenia i nie płacąc za nie, opuścił sklep. Jego zachowanie zauważył personel oraz klienci.
- Kiedy mężczyzna był już na zewnątrz, jeden z klientów podszedł do niego i próbował odebrać mu skradziony towar. 38-latek, chcąc zatrzymać skradziony towar i uniknąć zatrzymania, zareagował w brutalny sposób. Wyciągnął butelkę z alkoholem i dwukrotnie uderzył nią pokrzywdzonego w głowę, a następnie rozbitą butelką zranił jego dłoń - przekazuje podkom. Bernadetta Krawczyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.
Po ataku sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia. Pokrzywdzony 54-latek, również mieszkaniec powiatu mieleckiego, na szczęście nie doznał poważnych obrażeń.
Mieleccy kryminalni natychmiast przystąpili do ustalenia tożsamości agresywnego złodzieja. Ich intensywna praca przyniosła efekt. Już następnego dnia, mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy.
- Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 38-latkowi zarzutów. Odpowie nie tylko za kradzież, ale za znacznie poważniejsze przestępstwo kradzieży rozbójniczej. Dodatkowo śledczy zarzucili mu narażenie pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia - dodaje podkom. Bernadetta Krawczyk.
Ze względu na charakter czynu, brutalność sprawcy oraz obawę, że może utrudniać postępowanie, policjanci wspólnie z Prokuratorem Rejonowym w Mielcu wystąpili do Sądu Rejonowego w Mielcu z wnioskiem o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd Rejonowy w Mielcu zastosował wobec mężczyzny środki zapobiegawcze w postaci dozoru.
Za popełnienie przestępstwa kradzieży rozbójniczej, określonego w artykule 281 Kodeksu karnego, 38-latkowi grozi teraz surowa kara, nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
::addons{"type":"alert"}