Trwają prace nad wyborem przebiegu nowej drogi łączącej Mielec z Dębicą. Inwestycja, która ma odciążyć obecną trasę oraz poprawić skomunikowanie regionu z autostradą A4, budzi jednak duże emocje wśród samorządowców. W trakcie dzisiejszej konferencji przedstawiono trzy warianty przebiegu drogi. Lokalni włodarze nie są jednak zgodni co do ich zasadności.
Maciej Jemioło krytycznie odnosi się do proponowanych rozwiązań, szczególnie wariantu wschodniego.
– Dla mnie, jako samorządowca, obwodnica powinna pełnić funkcję obwodnicy. Tymczasem wariant wschodni przebiega przez moją gminę i przecina trzy miejscowości. To oznacza, że ruch wcale nie zostanie wyprowadzony – podkreśla.
Jak zaznacza burmistrz, oczekiwał rozwiązania, które realnie odciąży obecną drogę wojewódzką nr 985.
– Obecny wariant sprawia, że ruch nadal będzie kierowany przez nasze miejscowości, co trudno wytłumaczyć mieszkańcom – dodaje.
Jemioło zwraca także uwagę na brak odpowiednich konsultacji społecznych.
– Zgłaszaliśmy wielokrotnie uwagi i proponowaliśmy odsunięcie drogi od zabudowy mieszkaniowej, ale nie zostały one uwzględnione. Brakowało bezpośrednich spotkań roboczych z projektantami. W obecnej formie te koncepcje nie poprawiają sytuacji Przecławia, a wręcz ją pogarszają – ocenia.
Z kolei Kazimierz Gacek wskazuje, że samorządy skłaniają się ku wariantowi zachodniemu.
– Ten wariant zakłada przebieg od ronda w Rzochowie, przez most nad polderem zalewowym do Kiełkowa, a następnie zachodnią stroną Błonia, Przecławia, Podola i Korzeniowa, aż do węzła autostradowego Dębica Wschód – wyjaśnia.
Jak podkreśla, rozwiązanie to uznawane jest za najbardziej perspektywiczne.
– Wariant zachodni daje możliwość realizacji obwodnicy południowej Mielca oraz północnej Dębicy. Dodatkowo pozwala na wyprowadzenie ruchu ciężarowego z Przecławia – zaznacza.
Starosta dodaje, że mimo wyższych kosztów inwestycja mogłaby być realizowana etapami.
– Władze województwa rozważają podział inwestycji na dwa lub trzy etapy, nawet w perspektywie do 10 lat. To pozwala zrealizować droższy, ale bardziej funkcjonalny wariant – mówi.
Zwraca również uwagę na szerokie poparcie dla tego rozwiązania.
– Wariant zachodni uzyskał przychylność zarówno Lasów Państwowych, jak i Wód Polskich. Popierają go także samorządy z powiatów mieleckiego i dębickiego – dodaje.
Ostateczna decyzja, jak zaznacza, będzie miała charakter polityczny i należeć będzie do zarządu województwa.
Do sprawy odniósł się również Radosław Swół, który podkreśla znaczenie całego przedsięwzięcia dla regionu.
– Jeszcze kilka lat temu była to wizja, dziś jesteśmy w procesie jej realizacji. Mamy trzy warianty, wykonano studium środowiskowo-techniczno-ekonomiczne i teraz przechodzimy do etapu konsultacji – mówi.
Prezydent zaznacza, że kluczowe będzie wybranie rozwiązania korzystnego dla całego regionu.
– Ta droga odciąży obecną trasę, która jest uciążliwa dla mieszkańców Przecławia czy Tuszymy. To obecnie główne połączenie Mielca z autostradą A4 – tłumaczy.
Nowa trasa ma przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo i komfort podróży.
– Mówimy o drodze, która nie będzie przebiegać przez tereny zabudowane. To inwestycja, na którą czekaliśmy latami i dziś wiemy, że zostanie zrealizowana – podkreśla.
Jednocześnie zauważa, że opinie samorządów są podzielone.
– Dla wielu gmin taka droga to szansa rozwojowa – przyciąga inwestorów i zwiększa atrakcyjność terenów. Są jednak też samorządy, które nie chcą przebiegu trasy przez swoje miejscowości. To trzeba uszanować i znaleźć wariant najmniej konfliktowy – dodaje.
Marietta Mateja-Nowak [email protected]