Nie tak dawno informowaliśmy o podpisaniu przez powiat umowy na ponad pięć milionów złotych z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Z tego samego programu pieniądze trafią także do Mielca, Przecławia i Radomyśla Wielkiego. Mielecki magistrat za pozyskane środki wybuduje halę magazynową z funkcją schronu. Powiat natomiast zmodernizuje budynek starostwa tak, by dostosować go jako miejsce do schronienia, ma pełnić też funkcję systemu łączności rządowej.
Temat budzi emocje szczególnie dziś – w czasie wojny w Ukrainie, napięć na wschodniej granicy NATO oraz coraz częstszych ostrzeżeń dotyczących zagrożeń hybrydowych i cyberataków. W internecie nie brakuje też spekulacji, czy miasta takie jak Mielec – ze względu na przemysł lotniczy i strategiczne zakłady – mogłyby znaleźć się potencjalnie na liście celów Rosji.
::news{"type":"see-also","item":"108210"}
W rzeczywistości działania prowadzone obecnie przez samorządy wynikają z nowych przepisów dotyczących ochrony ludności i obrony cywilnej. Dokumenty przygotowane przez administrację państwową jasno wskazują, że gminy, powiaty i wojewodowie mają obowiązek planowania miejsc schronienia, ewakuacji oraz zabezpieczenia mieszkańców na wypadek różnego rodzaju zagrożeń – nie tylko wojennych.
Wśród zadań wymieniono m.in.:
Przepisy przewidują również finansowanie budowy schronów oraz ukryć ze środków publicznych.
Nie da się ukryć, że Mielec jest miastem o znaczeniu przemysłowym i logistycznym. Funkcjonują tu zakłady związane z przemysłem lotniczym, infrastruktura produkcyjna oraz lotnisko. Eksperci od bezpieczeństwa od dawna podkreślają, że w przypadku konfliktów nowoczesna infrastruktura przemysłowa i transportowa może mieć znaczenie strategiczne.
To jednak nie oznacza, że istnieją jakiekolwiek oficjalne informacje o bezpośrednim zagrożeniu dla miasta. Obecne działania prowadzone są w całej Polsce i mają charakter systemowy.
W dokumentach dotyczących ochrony ludności podkreślono, że przygotowania obejmują również zagrożenia klimatyczne, katastrofy naturalne, awarie infrastruktury czy skażenia chemiczne i radiacyjne.
Nowe przepisy zakładają, że:
Schrony mają być częścią szerszego systemu bezpieczeństwa obejmującego również magazyny rezerw, systemy alarmowe i plany ewakuacji.
Eksperci podkreślają, że rozbudowa systemu ochrony ludności nie powinna być odbierana jako zapowiedź wojny, lecz jako nadrabianie wieloletnich zaniedbań. Polska przez dekady nie inwestowała w schrony i infrastrukturę obrony cywilnej, podczas gdy wiele państw Europy rozwijało takie systemy od lat.
W praktyce oznacza to, że samorządy – również w Mielcu i regionie – będą musiały przygotować:
Choć temat schronów może budzić niepokój, administracja państwowa przekonuje, że chodzi przede wszystkim o zwiększenie odporności kraju na różnego rodzaju kryzysy – od klęsk żywiołowych po zagrożenia militarne.
Marietta Mateja-Nowak [email protected]