Zamknij

Kryzys w ochronie zdrowia uderza w Mielec. Samorządowcy biją na alarm

Redakcja hej.mielec.pl Redakcja hej.mielec.pl 11:30, 26.01.2026 Aktualizacja: 11:37, 26.01.2026
Kryzys w ochronie zdrowia uderza w Mielec. Samorządowcy biją na alarm

Sytuacja finansowa szpitali powiatowych w całej Polsce jest dramatyczna, a Mielec nie jest wyjątkiem. Strata tutejszej lecznicy za rok 2025 może sięgnąć kilkunastu milionów złotych. Temat ten zdominuje dzisiejszą sesję Rady Powiatu Mieleckiego. W tle toczy się ogólnokrajowy spór – Związek Powiatów Polskich (ZPP), którego członkiem jest Powiat Mielecki, wystosował ostry apel do rządu, ostrzegając przed załamaniem systemu.

Mielec na mapie zdrowotnego kryzysu

Sytuacja finansowa Szpitala Specjalistycznego w Mielcu jest odzwierciedleniem dramatu, jaki rozgrywa się w szpitalach powiatowych w całej Polsce. Dziś radni powiatowi zmierzą się z twardymi danymi – strata za miniony rok (2025) szacowana jest na kilkanaście milionów złotych. 

W tle lokalnej debaty toczy się jednak walka na szczeblu centralnym. Zarząd Związku Powiatów Polskich wydał oficjalne stanowisko (z datą 2 stycznia 2026 r.), które zostało przesłane do Ministra Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz sejmowych klubów parlamentarnych. Dokument ten nie pozostawia złudzeń: bez natychmiastowych zmian czeka nas ograniczenie dostępu do leczenia.

„System jest dla pacjentów, a nie dla personelu” – spór o wynagrodzenia

ZPP w swoim stanowisku najwięcej miejsca poświęca kwestii wynagrodzeń, które drenują budżety szpitali. Samorządowcy przypominają, że w 2022 roku zaufali rządowi, zgadzając się na włączenie kosztów podwyżek w wycenę świadczeń, a nie jako odrębną dotację (tzw. „znaczone środki na PESEL”).

- Zaufanie to zostało jednak przez stronę rządową nadużyte, a koszty funkcjonowania tej ustawy już teraz przerzucane są na szpitale – czytamy w dokumencie ZPP.

Skala problemu jest ogromna. Utrzymanie obecnego mechanizmu podwyżkowego wygeneruje dodatkowe roczne koszty w wysokości 12 miliardów złotych. Co gorsza, kwota ta przewyższa szacowany wzrost wpływów ze składki zdrowotnej na 2026 rok.

Związek Powiatów Polskich stawia sprawę jasno, używając mocnych argumentów społecznych:

Wzrost płac w ochronie zdrowia będzie ponad 2-krotnie wyższy niż wzrost płacy minimalnej w gospodarce.

Mediana wynagrodzeń w Polsce wynosi ok. 7 tys. zł, a obecne regulacje płacowe w lecznictwie są „oderwane od realiów rynku pracy” i tworzą nieuzasadnione dysproporcje.

Samorządowcy podkreślają: „Przypominamy, że system ochrony zdrowia jest dla pacjentów, a nie dla lekarzy i pielęgniarek”.

Chaos z programami naprawczymi. Termin mija 1 kwietnia 2026

Szpitale są zmuszone do tworzenia programów naprawczych według nowych przepisów. Obowiązek ten ziści się formalnie 1 kwietnia 2026 roku. Problem w tym, że dyrektorzy szpitali mają związane ręce.

ZPP wylicza listę zaniedbań rządu, które uniemożliwiają skuteczną restrukturyzację.

1.    Brak pieniędzy z BGK: Od 1,5 roku nie uruchomiono zapowiadanego programu wsparcia z Banku Gospodarstwa Krajowego.

2.    Niewiadoma z KPO: Placówki inwestujące środki z Krajowego Planu Odbudowy (np. w opiekę długoterminową) nadal nie wiedzą, czy dostaną kontrakt z NFZ na te usługi.

3.    Brak narzędzi: Nie ma obiecanego narzędzia informatycznego do tworzenia programów naprawczych, ani jasnych zasad współpracy z oddziałami NFZ.

Czy rząd chce likwidacji szpitali powiatowych?

W dokumencie ZPP padają oskarżenia o wprowadzanie zmian „tylnymi drzwiami”, bez konsultacji i na wątpliwych podstawach prawnych. 

Największy sprzeciw budzi planowana zmniejszenie znaczenia jakości usług.

Zdaniem Związku, przy obecnym drastycznym niedoszacowaniu procedur wykonywanych w szpitalach powiatowych, ruch ten tylko pogłębi zapaść.

- Jeżeli celem Rządu jest likwidacja szpitali powiatowych to wnosimy o to, żeby Rząd jasno to zakomunikował – apeluje Zarząd ZPP.

Związek domaga się, aby wszelkie obniżki wycen procedur przeszacowanych były dokonywane równolegle z podwyżkami wycen procedur niedoszacowanych – bilans musi wyjść na zero, a nie na minus dla szpitala.

Koniec z „Dobrym posiłkiem”? Szpitale zapłacą z własnej kieszeni

Kolejny cios w finanse szpitali może przyjść ze strony wyżywienia pacjentów. 

ZPP alarmuje, że raport Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wskazuje na włączenie kosztów żywienia do ogólnej taryfy (JGP). 

W praktyce oznacza to, że szpitale nie dostaną dodatkowych pieniędzy na utrzymanie standardu „Dobrego posiłku”, a koszty te zostaną przerzucone na i tak zadłużone placówki.

Kredytowanie NFZ kosztem szpitali

Samorządowcy żądają również zmiany sposobu rozliczania tzw. nadwykonań w świadczeniach nielimitowanych. Obecnie szpitale muszą czekać na pieniądze, co w ocenie ZPP narusza unijną dyrektywę o zwalczaniu opóźnień w płatnościach. Związek domaga się wprowadzenia rozliczeń miesięcznych i możliwości wystawiania faktur od razu po zakończeniu miesiąca, aby nie kredytować płynności finansowej państwa kosztem szpitali.

Andrzej Płonka, Prezes ZPP, w swoim osobnym liście do starostów podkreśla, że tylko „szeroka, skoordynowana akcja środowiska samorządowego” może wpłynąć na Ministerstwo Zdrowia. 

Dzisiejsza sesja Rady Powiatu Mieleckiego jest elementem tej walki o przetrwanie lokalnej ochrony zdrowia.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%