Fot. Przemysław Cynkier
[FOTORELACJANOWA]13843[/FOTORELACJANOWA]
Wydarzenie, które odbyło się 18 stycznia w Restauracji Imperium, zgromadziło parlamentarzystów, samorządowców oraz licznie przybyłych mieszkańców regionu.
Spotkanie, mające charakter opłatkowo-noworoczny, rozpoczęło się od momentu zadumy. Gospodarz wydarzenia, poseł Fryderyk Kapinos, poprosił zgromadzonych o chwilę ciszy dla uczczenia pamięci osób zmarłych w minionym roku, wspominając także lokalnych duchownych oraz Jadwigę Morawiecką, matkę gościa specjalnego.
Część merytoryczną zdominowała krytyka obecnej sytuacji gospodarczej i rolniczej. Poseł Kapinos w swoim wystąpieniu skupił się na rosnącym deficycie budżetowym oraz zagrożeniach płynących z umów międzynarodowych.
– Kiedy tak rozmawiam z ludźmi, oni mnie cały czas pytają: Panie pośle, kiedy odsuniecie tę złą obecną władzę? Bo oni robią to nieumiejętnie, nie umieją rządzić – relacjonował Fryderyk Kapinos.
– Deficyt przez 8 lat wynosił 300 miliardów, a za sam rok 2025, ile? Też 300 miliardów. Oni w rok zrobili taki deficyt – wskazywał.
Parlamentarzysta odniósł się również do kontrowersyjnej umowy handlowej Unii Europejskiej z Mercosur, wskazując na nierówne szanse dla polskich rolników w starciu z importem płodów rolnych z Ameryki Południowej.
– W Polsce na hektar stosujemy 2 kg pestycydów. W Brazylii 13 kg, czyli 6,5 razy więcej. Stosują też rakotwórcze hormony wzrostu bydła. I ta żywność ma być sprowadzana do Polski – alarmował poseł.
Lokalni włodarze – Marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl oraz Prezydent Mielca Radosław Swół – wykorzystali obecność byłego premiera, by przypomnieć o inwestycjach zrealizowanych za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy.
Wymieniono m.in. nową halę widowiskowo-sportową oraz rewitalizację „zielonego rynku”. Jednocześnie samorządowcy sygnalizowali zastój w napływie nowych środków.
– Panie premierze, trzeba powiedzieć, że dzisiaj tych impulsów na Podkarpaciu jest autentycznie mało, w Mielcu też tego nie ma – mówił wprost marszałek Ortyl.
– Wszyscy, pamiętając tamten czas, pytają, kiedy wrócą te ważne fundusze, czyli Polski Ład i Fundusz Rozwoju Inwestycji Lokalnych – wskazywał.
Prezydent Radosław Swół wręczył Mateuszowi Morawieckiemu symboliczną statuetkę z wydrukiem 3D nowej hali, dziękując za wsparcie, które pozwoliło Mielcowi wyprzedzić w rankingach jakości życia takie miasta jak Rzeszów czy Stalowa Wola.
Kulminacyjnym punktem spotkania było wystąpienie Mateusza Morawieckiego. Były szef rządu oparł swoją przemowę na trzech hasłach, rozpoczynając od kwestii suwerenności gospodarczej i politycznej.
– Jestem tu z wami po to, żeby powiedzieć: dość kłamstw, dość likwidacji polskich zakładów pracy, dość przekazywania zamówień publicznych zagranicznym przedsiębiorcom – mówił Morawiecki.
– Głośno i wyraźnie: Polska nie jest niczyją kolonią. Polska nie będzie się nikomu kłaniać. Ani Berlinowi, ani Brukseli – podkreślał.
Wiceprezes PiS zarzucił obecnej władzy hamowanie strategicznych projektów, takich jak Centralny Port Komunikacyjny (CPK), elektrownia jądrowa czy projekt polskiego samochodu elektrycznego Izera.
Trzecim filarem wystąpienia była polityka historyczna i edukacja. Były premier ostro skrytykował zmiany w kanonie lektur szkolnych.
– Wygumkowanie z naszej historii Zawiszy Czarnego, ojca Maksymiliana Kolbe, zmniejszenie roli Witolda Pileckiego to tylko wycinek tego, co obecna władza chce aplikować młodym Polakom. Czy w ten sposób rośnie dumny naród? – pytał retorycznie.
[ANKIETA]553[/ANKIETA]
Spotkanie w Mielcu miało wyraźny charakter mobilizacyjny przed nadchodzącymi wyzwaniami wyborczymi, w tym wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Uczestnicy spotkania wielokrotnie podkreślali wagę jedności obozu patriotycznego i rolę liderów, w tym kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego.
Spotkanie zakończyło się wspólnym odśpiewaniem hymnu państwowego, okrzykami „Niech żyje Polska!”, kolędowaniem, modlitwą i życzeniami noworocznymi.
Przemysław Cynkier [email protected]