materiały partnera
Jeszcze niedawno Rzeszów postrzegany był jako jedno z miast wojewódzkich, w których ceny mieszkań są przystępne i nie rosną gwałtownie. Obecnie sytuacja nieco się zmieniła – coraz bardziej widać także różnice cenowe między osiedlami. Zobacz, gdzie ceny idą w górę najszybciej!
Rzeszowski rynek nieruchomości od dłuższego czasu przechodzi intensywne zmiany, a uwaga inwestorów i kupujących coraz częściej przenosi się poza ścisłe centrum miasta. Analiza lokalnych trendów wykazuje zaskakujące przetasowania na mapie cenowej stolicy Podkarpacia.
Dane o cenach mieszkań w Rzeszowie wskazują na dynamiczny wzrost cen w niektórych częściach Rzeszowa. Są to między innymi osiedle Króla Stanisława Augusta, Kmity czy Baranówka, gdzie rok do roku odnotowano nawet do 29% wzrostu cenowego. Ciekawy fakt to ten, że osiedla nie są intuicyjnie kojarzone z najbardziej prestiżowymi częściami Rzeszowa, a mimo tego regularnie drożeją.
W takich miejscach ceny mogą rosnąć szybciej ze względu na niższy punkt wyjściowy cen lokali, dobrą komunikację dzielnic z centrum miasta oraz ograniczoną podażą mieszkań na rynku wtórnym w omawianych okolicach.
W Rzeszowie coraz większe znaczenie ma łatwy, sprawny dostęp do szkół, przedszkoli, terenów rekreacyjnych i głównych tras wyjazdowych. Dobrym przykładem są takie osiedla jak Drabinianka czy Staromieście, gdzie ceny zauważalnie wzrosły w ostatnim czasie.
Inny czynnik wpływający na wzrost cen to rozlewanie się popytu. W momencie gdy ceny w najbardziej rozpoznawalnych lokalizacjach zaczynają być zaporowe dla części mieszkańców, szukają oni alternatyw w innych dzielnicach Rzeszowa.
To właśnie dlatego tam, gdzie ceny do niedawna były umiarkowane, odnotowuje się często gwałtowne wzrosty. Ograniczona podaż i coraz więcej chętnych na mieszkanie w Rzeszowie sprawiają, że zjawisko wzrostu cen jest nieuniknione.
Pamiętaj jednak, że nie zawsze najdroższe osiedla są tymi, które rosną najszybciej. Krakowska-Południe czy Staroniwa należą do droższych miejsc, ale dane wskazują, że roczna dynamika wzrostu nie była wcale większa, niż w przypadku części tańszych osiedli.
Gdy cena lokali osiąga bardzo wysoki poziom, wzrosty naturalnie wyhamowują – ceny osiągają masę krytyczną, której przekroczenie nie jest na dany moment możliwe, bo spowoduje spadek popytu i odpływ chętnych do innych dzielnic.
Największą przestrzeń do nabierania wartości mają mieszkania na osiedlach rozwijających się, gdzie infrastruktura ciągle się rozbudowuje, powstają żłobki, przedszkola czy nowe miejsca pracy. Osoby analizujące rynek nie powinny więc patrzeć wyłącznie na aktualną cenę za metr kwadratowy. Liczy się również oszacowanie potencjału okolicy, zaznajomienie się z kierunkiem rozwoju określonej dzielnicy miasta.
Rynek mieszkań w Rzeszowie nie rośnie równomiernie. Ważne jest także to, jak dane miejsce skomunikowane jest z najważniejszymi punktami miasta i czy istnieje szansa na to, że w najbliższej przyszłości planowane są inwestycje dotyczące rozbudowy lokalnej infrastruktury. Warto zapoznawać się z danymi na bieżąco!