Pierwsze roboty sprzątające jeździły losowo, zderzały się ze ścianami i zostawiały wysprzątane wyspy pośród niesprzątniętych obszarów. Dziś te same urządzenia używają technologii rodem z autonomicznych samochodów, by mapować mieszkanie z milimetrową precyzją i sprzątać je systematycznie jak zawodowa ekipa. LiDAR - laserowy skaner działający w 360 stopniach - to różnica między robotem, który mniej więcej coś robi, a robotem, który naprawdę wie, co robi. Jeśli zastanawiasz się, czy ta technologia to rzeczywisty przełom czy tylko droższy znacznik w specyfikacji, przeczytaj dalej - odpowiedź jest jednoznaczna.