Zamknij
REKLAMA

Sytuacja powyborcza na Podkarpaciu? Kto zyskał, kto stracił

11:11, 30.05.2019 | Ł.P
REKLAMA
Skomentuj

Poniżej przedstawiam zestawienie wyników poszczególnych ugrupowań w wyborach do Parlamentu Europejskiego w porównaniu do ostatnich wyborów samorządowych (wyborów do sejmiku wojewódzkiego). Perspektywa poprzednich wyborów do Parlamentu europejskiego jest zbyt odległa, żeby być miarodajna.

Niewątpliwie największym zwycięzcą wyborów do Parlamentu Europejskiego na Podkarpaciu jest Prawo i Sprawiedliwość, 65% głosów – wzrost o 12,8% poparcia. Ten wzrost w sporej mierze zawdzięcza liderowi Tomaszowi Porębie a także przepływowi elektoratu PSL, który nie chciał głosować na Koalicję Europejską. Tomasz Poręba w zasadzie mógł w ogóle nie prowadzić kampanii wyborczej, ale trwała walka o 3 europoselski mandat dla Podkarpacia (Podkarpacie mogło mieć 2 lub 3 europosłów w zależności od frekwencji), więc włączył się w kampanię, żeby zmobilizować elektorat. Drugi na liście Bogdan Rzońca, który też uzyskał europoselski mandat miał wynik ponad 4-krotnie niższy od Tomasza Poręby.

Za to największą porażką jest wynik Koalicji Europejskiej, 21,5% głosów – spadek o 10,2% poparcia. Czesław Siekierski (jedyny reprezentant PSL) będący na pierwszym miejscu listy nie zmobilizował głosów swojego elektoratu i to pomimo bardzo drogiej kampanii, jaką prowadził. Zainwestował olbrzymie pieniądze we wkładki reklamowe do lokalnych gazet i reklamy na portalach. Strata samego elektoratu PSL to blisko 60%, który w większości poszedł głosować na PiS. Tradycyjnie Bieszczady zapewniły za to Elżbiecie Łukacijewskiej europoselski mandat, pomimo startu z ostatniego miejsca na liście. Wystawiona na drugim miejscu Krystyna Skowrońska poza powiatem mieleckim nie cieszyła się zbyt wielką popularnością, co w rezultacie dało jej dopiero 3 wynik na liście KE.

Trzecią siłą na Podkarpaciu okazała się Konfederacja, 5,9% głosów – wzrost o 4% poparcia. Taki dobry wynik zawdzięcza w głównej mierze Grzegorzowi Braunowi, którego rozpoznawalne nazwisko przyciągnęło elektorat narodowy oraz w mniejszym stopniu wolnościowy.

Czwartą siłą na Podkarpaciu jest Kukiz’15. I to pomimo braku rozpoznawalnych postaci. 3,4% głosów – co oznacza spadek o 3,2% poparcia, czyli elektorat Kukzia zmalał blisko o połowę.
Piąta siła to Wiosna – 3% głosów pomimo braku rozpoznawalnych postaci. Pozostałe komitety zebrały w sumie 1% głosów.

 

REKLAMA
(Ł.P)

Blogger społeczno-ekonomiczny i komentator lokalnego życia publicznego. Społecznik - członek stowarzyszeń o charakterze edukacyjnym i wychowawczym. Współorganizator zawodów biegowych i akcji charytatywnych. Fascynat japońskich i amerykańskich metod zarządzania oraz statystyki społeczno-gospodarczej. Z zawodu ekonomista i analityk finansowy.

Łukasz Przybyło

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

Nowe MiastoNowe Miasto

1 2

Wielbłąd w tytule i w treści, domyślam się, że dane dotyczą Województwa Podkarpackiego, w Polsce nie ma żadnego "podkarpacia" a Mielec od początków swego istnienia leży w Małopolsce. 12:13, 03.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

staśstaś

0 0

PO KOKOKO ZAAPOMNIAŁA O U R B A N I E/kłapouchu/
myślę że Czarzasty wystawi go do parlamentu 10:06, 05.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jurekkjurekk

2 1

agentura pis z panem gwiazdowskim na czele wraz z jego pomagierami, zabetonowala bardziej scene polityczna, przez co konfederacja nie weszla do PE, Szczęść Boże redaktorze 11:40, 05.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone