L. Lejko
Jak informowaliśmy kilka dni temu na portalu hej.mielec.pl, mieszkańcy powołali Ruch Obrony Rzochowa, wyrażając w ten sposób sprzeciw wobec planów utworzenia na ich osiedlu strefy. W związku z tym zebrali blisko tysiąc podpisów pod petycją skierowaną do władz miasta. Ich głównym postulatem jest zachowanie obecnego charakteru osiedla oraz ochrona terenów zielonych i leśnych znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie domów.
Protestujący podkreślają, że wielu z nich zdecydowało się na zakup działek i budowę domów właśnie ze względu na spokojny, zielony charakter tej części miasta. Obawiają się, że ewentualne inwestycje gospodarcze doprowadzą do pogorszenia warunków życia, spadku wartości nieruchomości oraz utraty walorów przyrodniczych osiedla.
Jednym z najważniejszych wątków spotkania była kwestia oznaczeń na mapach projektu Planu Ogólnego. Zastępca prezydenta Mielca Krzysztof Szostak przyznał, że podczas prac nad dokumentem doszło do błędu.
– Projektant omyłkowo zaznaczył działki prywatne jako strefę gospodarczą. Zostało to wyjaśnione po zgłoszeniu sprawy przez mieszkańców podczas wcześniejszego spotkania konsultacyjnego – powiedział wiceprezydent.
Jednocześnie podkreślił, że projekt planu nie jest dokumentem ostatecznym, a jego finalny kształt będzie jeszcze przedmiotem analiz i opiniowania. Jak zaznaczył, obowiązek uchwalenia planu ogólnego wynika z nowych przepisów prawa i wszystkie samorządy muszą przyjąć takie dokumenty do końca sierpnia.
Szostak zwrócił również uwagę, że część terenów należących do miasta była już wcześniej klasyfikowana jako przeznaczona pod działalność przemysłową. Według niego wynika to z dokumentów związanych z przejęciem tych gruntów przez miasto w latach 90.
Mieszkańcy nie kryli jednak rozczarowania tymi wyjaśnieniami. Podczas spotkania wielokrotnie podnosili, że czują się pominięci w procesie informowania o planowanych zmianach. Wskazywali również na rozbieżności pomiędzy kolejnymi wersjami dokumentów oraz brak jednoznacznych informacji o przyszłym przeznaczeniu terenów.
Głos w sprawie zabrał także przewodniczący Rady Osiedla Rzochów Mariusz Mazur. Podkreślił, że rada osiedla nie była wcześniej informowana o planowanych zmianach w takim zakresie, przez co mieszkańcy nie mieli możliwości wcześniejszego odniesienia się do propozycji miasta.
Władze Mielca deklarują dalszy dialog z mieszkańcami i zapewniają, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Mieszkańcy zapowiadają natomiast kontynuowanie działań na rzecz zachowania obecnego charakteru osiedla i odstąpienia od planów, które mogłyby doprowadzić do rozwoju funkcji gospodarczych w bezpośrednim sąsiedztwie ich domów.
Marietta Mateja-Nowak [email protected]