Zamknij
REKLAMA

Malarka porzuciła swoje zajęcie na 30 lat. Teraz powraca z wystawą [ZDJĘCIA]

20:14, 22.09.2020 | K.S
Skomentuj
REKLAMA

W Galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej SCK w Mielcu zaprezentowano pierwszą od kilku miesięcy wystawę, którą można oglądać na żywo, a nie jedynie zza okien. To kilkanaście obrazów Beaty Lulek - artystki, która po namalowaniu swojego pierwszego obrazu na 30 lat porzuciła swoją pasję. Gdy za namową bliskiej osoby powróciła do malowania 4,5 roku temu, odkryła swoją pasję na nowo.

- Cieszę się, że kolejną wystawę w Galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej możemy zaprezentować już nie wyłącznie przez okna, jak to było w przypadku wystawy Haliny Saj. Dzisiaj możemy podziwiać prace, w bardzo odpowiednim do tego dniu, bo jesteśmy u końcówce lata i u progu jesieni. Ten dzień doskonale oddaje charakter i klimat prac prezentowanych na wystawie - powiedziała Jolanta Strycharz, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej SCK w Mielcu otwierając wystawę zatytułowaną „Wymalowana radość”.

- Wśród dominujących pejzaży przeplata się martwa natura, ale głównie inspiracją do tej wystawy były dwie tańczące kobiety. To urzekło mnie w malarstwie pani Beaty - przyznała z kolei Dorota Kieraś-Jędrychowska, odpowiedzialna za przygotowanie nowej wystawy w Galerii MBP.

[FOTORELACJA]8286[/FOTORELACJA]

- Technika, którą maluje Beata Lulek to akryl i olej. Jesteśmy na otwarciu wystawy malarstwa, ale tutaj wkradła się mała niespodzianka, bo nie jest to tylko wystawa malarstwa. Jesteśmy w bibliotece, dlatego mamy też zaprezentowane wiersze - przyznała. - Pani Beata malując obrazy zainspirowała dwie osoby - Mirosława Kuliga i Urszulę Kopeć. Ich wiersze są inspiracją do malowanych obrazów Beaty Lulek. Stąd też ta wystawa jest interdyscyplinarna - wiersze znalazły się obok obrazów, które prezentujemy - dodała Dorota Kieraś-Jędrychowska.

- Ta wystawa jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem - powiedziała wzruszona malarka. - Chciałabym podziękować dyrekcji za umożliwienie przygotowania tej wystawy, ale też osobom, dzięki którym odnalazłam swoją drogę do malarstwa - podkreśliła Beata Lulek, autorka obrazów.

Artystka przyznała, że około 30 lat temu powstał jej pierwszy obraz. - To był jeden, jedyny obraz, który powstał i przez te wszystkie lata leżał sobie za szafą. Pewna osoba zobaczyła ten obraz i zaskoczona faktem, że jest mojego autorstwa namówiła mnie do powrotu do malowania. 4,5 roku temu spróbowałam i maluję do tej pory. Bardzo dziękuję tej osobie - powiedziała wzruszona.

Zaprezentowana we wtorkowy wieczór wystawa była kolejną w Galerii MBP. - W październiku ub. roku zaczęliśmy funkcjonowanie naszej Galerii doroczną wystawą Klubu Środowisk Twórczych. Następnie w styczniu mieliśmy niezwykle inspirującą, intrygującą i ciekawą wystawę Małgorzaty Wojciechowskiej. Później była wystawa poświęcona kobiecie - otwarta 7 marca. Niestety tę wystawę można było oglądać tylko przez kilka dni. Później mieliśmy wakacyjną wystawę Haliny Saj, którą można było zobaczyć tylko przez okno. Dzisiaj otwieramy kolejną wystawę - możemy ją już oglądać na żywo we wnętrzach naszej pięknej Galerii – podkreśliła Jolanta Strycharz, dyrektor MBP.

(K.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

lolalola

2 0

Piękne😍 06:44, 23.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MaseczkiMaseczki

0 0

Czy przypadkiem nie są obowiązkowe ? 17:52, 27.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA