Fot. Marta Badowska
– Gratulacje dla drużyny z Łodzi. Wygrała zasłużenie, była po prostu skuteczniejsza w ataku. My, poza pierwszym setem, kończyliśmy jedną piłkę na pięć. Przy takiej skuteczności nie da się wygrać meczu w Tauron Lidze – podkreślił trener.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla gospodyń, które pewnie wygrały pierwszego seta 25:18 i mogły mieć nadzieję na przedłużenie rywalizacji. Jednak kolejne partie pokazały przewagę łodzianek, szczególnie w trzecim secie, przegranym przez Stal aż 9:25.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę właśnie na ten fragment meczu: – W trzecim secie nie funkcjonowało przyjęcie, a bez tego trudno budować akcje. Z każdą piłką było nam coraz trudniej. Takie momenty się zdarzają, ale nie oddają one rzeczywistej różnicy między zespołami – ocenił.
Mimo wysokiej porażki w jednej z partii, mielczanki potrafiły jeszcze wrócić do gry w czwartym secie, podejmując ryzyko w polu serwisowym i na moment obejmując prowadzenie. Ostatecznie jednak błędy w ataku ponownie dały przewagę zespołowi z Łodzi, który nie wypuścił już zwycięstwa z rąk.
Dla Dominika Stanisławczyka zakończenie sezonu to moment podsumowań: – Liczy się to, jak kończysz sezon. Uważam, że mogliśmy osiągnąć więcej. Mimo wszystko dziękuję zawodniczkom za cały rok pracy – bardzo dobrze mi się z nimi współpracowało. Dziękuję też kibicom za wsparcie, zarówno w Mielcu, jak i na wyjazdach – zaznaczył.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14181"}
Na koniec trener odniósł się także do swojej przyszłości: – Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości. Wkrótce pojawi się oficjalny komunikat – zakończył.
Zwycięstwo zapewniło ŁKS Commercecon Łódź piąte miejsce w lidze oraz awans do europejskich pucharów. Z kolei ITA TOOLS Stal Mielec kończy rozgrywki na szóstej pozycji, pozostawiając po sobie sezon pełen zarówno dobrych momentów, jak i niedosytu.
Kamila Bik [email protected]