Fot. TAURON Liga
W spotkaniu z UNI Opole zespół z Mielca wygrał drugą partię, jednak w pozostałych trzech setach inicjatywa należała do rywalek, które były wyraźnie skuteczniejsze w ofensywie i grze po obronie.
– Przeciwnik okazał się lepszy. Wszystkie trzy sety przegraliśmy do dziewiętnastu, więc trochę nam brakowało. Przegraliśmy ten mecz atakiem. W tych trzech przegranych setach dziewczyny z Opola były skuteczniejsze. Ten element jest ich atutem i został dobrze wykorzystany – ocenił po meczu trener ITA TOOLS Stal Mielec Dominik Stanisławczyk.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że kluczowa okazała się nieskuteczna gra w defensywie i brak możliwości wyprowadzenia kontrataków.
– Nie byliśmy w stanie wybronić piłki i wyprowadzić skutecznej kontry. To funkcjonowało nam tylko w drugim secie. Po obronach kończyliśmy ataki i spowodowało to, że to my byliśmy na prowadzeniu i wygraliśmy tego seta. Szkoda, że tylko jednego – mówił trener.
W poniedziałkowym meczu nie wystąpiła Natasha Calkins, co również miało wpływ na siłę zespołu.
– Opolanki trzymały swój poziom. Nie byliśmy w stanie złamać ich zagrywką ani obroną. W siatkówce kobiecej, gdy się nie broni i nie wyprowadza kontr, ciężko wygrać i to było powodem, że w trzech przegranych setach nie stawiliśmy większego oporu. Natasha Calkins nie zagrała z powodu delikatnego naciągnięcia mięśnia przedniego brzucha. Dmuchaliśmy na zimne. Liczymy, że w kolejnym meczu w Bielsku-Białej będzie już do naszej dyspozycji. Jej obecność jest dla nas bezcenna – podkreślił Stanisławczyk.
Pozytywnie oceniony został natomiast występ Magdaleny Ociepy, która pojawiła się na boisku w drugim secie.
– Jej wejście dało nam oddech i spowodowało, że rywalki więcej myślały, co zrobić, żeby nas zatrzymać. Mam trzynaście fantastycznych dziewczyn. Wszystkie ciężko pracują, żeby móc zaprezentować się przed kibicami. Wierzę w zawodniczki, które ostatnio grały mniej, jak Magdalena Ociepa czy Gabriela Ponikowska. Liczę, że w takich momentach będą w stanie odwrócić losy rywalizacji – dodał szkoleniowiec.
Mimo porażki w Mielcu, w zespole nie brakuje determinacji przed kolejnymi spotkaniami.
– Na pewno nie spuszczamy głów. Teraz przed nami czas na pokazanie charakteru i zwycięstwo w kolejnym meczu – zaznaczył trener Stali.
Po ostatniej kolejce ITA TOOLS Stal Mielec zajmuje 9. miejsce w tabeli TAURON Ligi, mając na koncie 16 punktów. Do ósmej lokaty, gwarantującej udział w fazie play-off, mielczanki tracą zaledwie jeden punkt do zespołu z Radomia.
Przed zespołem z Mielca teraz seria czterech wymagających spotkań wyjazdowych:
Kamila Bik [email protected]