Zamknij
REKLAMA

Handball Stal rozbita w Płocku [FOTO, WIDEO]

22:54, 15.09.2021 | P.C
Skomentuj
REKLAMA

Nie było mowy o niespodziance. Mielecka Stal poległa na parkiecie wicemistrza Polski. Mecz był rozstrzygnięty już do przerwy.

Piłka ręczna, PGNiG Superliga
ORLEN WISŁA PŁOCK - HANDBALL STAL MIELEC 37:19 (20:9)

ORLEN WISŁA: Morawski (11/21 - 52%), Ahmetasević (1/10 - 10%) - Kosorotow 11, Serdio 6, Czapliński 6, Daszek 4, Lucin 4, Komarzewski 2, Jurecić 1, Mihić 1, Daćko 1, Mindegia 1 oraz Fernandez, Mierzwicki, Susnja, Terzić.
Karne: 3/3.
Kary: 8 min. (Terzić 4 min., Kosorotow, Serdio - po 2 min.).

HANDBALL STAL: Procho (9/36 - 25%), Dekarz (0/9 - 0%) - Monczka 4, Wojdak 3, Ruhnke 2, Smolikou 2, Graczyk 2, Krupa 2, Nowak 2, Pribanić 1, Chodara 1 oraz Valyntsau, Sobut, Adamczuk, Petrović, Wilk.
Karne: 3/3.
Kary: 6 min. (Smolikou 4 min., Wojdak 2 min.).

MVP meczu - Sergei Kosorotov.

[FOTORELACJA]8839[/FOTORELACJA]

W środowe popołudnie zawodnicy ORLEN Wisły Płock podejmowali Handball Stal Mielec i po raz kolejny w tym sezonie okazali się lepsi od swoich ligowych rywali. Początek PGNiG Superligi dla mielczan nie był łatwy – po trzech seriach mają na swoim koncie trzy porażki. W pierwszym meczu przegrali 23:25 z MKS Zagłębiem Lubin, zaś w drugim 26:28 z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski.

Mecz rozpoczęli podopieczni Rafała Glińskiego, jednak ich rzut zatrzymał stojący w bramce Nafciarzy Admir Ahmetasević, a chwilę później pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Michał Daszek. Kolejna akcja Stali również należała do nieudanych, lecz tym razem Wiślacy nie odpowiedzieli celnym rzutem. Okazję na drugie trafienie dla ORLEN Wisły Płock miał Mikołaj Czapliński, jednak piłka po koźle odbiła się od poprzeczki i wyszła z bramki. Ostatecznie zdobywcą drugiej bramki okazał się Sergei Kosorotov.

Po kolejnej nieskutecznej akcji mielczan zawodnicy gospodarzy przejęli piłkę i wybiegli do kontrataku, który zakończył się trzecią bramką dla Nafciarzy. Autorem pierwszego trafienia dla gości został, w szóstej minucie meczu, Rafał Krupa. Chwilę później byliśmy świadkami rzutu karnego, który z powodzeniem wykorzystał Sergei Kosorotov, a na tablicy wyników widniał rezultat 4:2.

Kolejnymi strzelcami ORLEN Wisły byli: Tin Lućin, Abel Serdio oraz Michał Daszek. Następnie celnym trafieniem na pustą bramkę popisał się Chorwat – Tin Lućin. Po wspomnianych trafieniach oraz bramce Mikołaja Czaplińskiego, a także udanym rzucie karnym Sergeia Kosorotova, w szesnastej minucie spotkania Nafciarze prowadzili 10:6.

Po zdobyciu przez Michała Daszka jedenastego trafienia o czas poprosił trener drużyny gości Rafał Gliński. W następnej akcji meczu, po jego interwencji, Nafciarze odebrali zawodnikom Stali piłkę i mieli okazję na bramkę z kontrataku, jednak lepszy okazał się bramkarz Handball Stali Mielec.

Spotkanie z mielczanami to kolejny dobry mecz w wykonaniu Sergeia Kosorotova, który podwyższył przewagę Nafciarzy trzema trafieniami z rzędu. Po udanych akcjach Kosorotova oraz dwóch bramkach Mikołaja Czaplińskiego, na trzy minuty przed końcem połowy, ORLEN Wisła Płock prowadziła 17:8.

W ostatnich sekundach pierwszej części spotkania o czas poprosił trener Xavi Sabaté. Akcja kończąca połowę ponownie należała do Sergeia Kosorotova, który został sfaulowany, a następnie zamknął wynik pierwszej części meczu rzutem karnym. Finalnie Nafciarze zeszli do szatni prowadząc 20:9.

Drugą połowę, od posiadania piłki, rozpoczęli zawodnicy ORLEN Wisły, lecz ich rzut został obroniony przez bramkarza Stali. Po udanej obronie gości rozpoczęli oni akcję w ataku, jednak nie trwała ona długo, ponieważ piłkę przejęli Nafciarze i po rzucie z kontrataku Abela Serdio zwiększyli swoją przewagę do dwunastu trafień.

W następnej akcji karą dwóch minut sędziowie ukarali Sergeia Kosorotova. Gra w osłabieniu nie utrudniła gospodarzom zdobywania kolejnych bramek, a wręcz ponownie podwyższyli oni swoje prowadzenie po trafieniu Mikołaja Czaplińskiego. Kolejne minuty meczu to kolejne kary dla zawodników Wisły – Abela Serdio oraz Mirsada Terzića.

Od początku drugiej połowy spotkania w bramce Nafciarzy mogliśmy zobaczyć Adama Morawskiego, który co chwila popisywał się świetnymi akcjami w obronie, a kibice doceniali jego postawę gromkimi brawami. Zatrzymał on nawet rzut Bartosza Wojdaka z kontrataku. Przez pierwsze dziesięć minut goście zdobyli jedynie trzy bramki, a przewaga ORLEN Wisły stale wzrastała – w 40. min. prowadzili 26:12.

W następnych minutach sędziowie przyznali rzut karny SPR Stali Mielec, a z powodzeniem wykorzystał go Marek Monczka. Chwilę później szansę na bramkę z kontrataku miał Tin Lućin, jednak jego trafienie zatrzymał bramkarz Stali Mielec.

Przy wyniku 28:14 o czas poprosił trener drużyny gości Rafał Gliński, jednak jego interwencja nie wpłynęła na skuteczność zawodników z Mielca. Już w następnej akcji Wiślacy wybiegli do kontrataku, a bramkę zdobył Abel Serdio, zaś autorem 30. trafienia dla gospodarzy został Michał Daszek.

Na sześć minut przed końcem spotkania bramkę dla gości, po rzucie karnym, zdobył Marek Monczka. Mimo starań zawodników SPR Stali Mielec ich strata do ORLEN Wisły Płock stale wzrastała. Obrony Adama Morawskiego i trafienia Sergeia Kosorotova, Mikołaja Czaplińskiego, Abela Serdio czy Marka Daćko powodowały, że Mielczanie przegrywali 18. bramkami.

Ostatnią akcję gości wykończył Dzmitry Smolikau, zaś wynik spotkania zamknął Krzysztof Komarzewski i ostatecznie ORLEN Wisła wygrała 37:19. Świetne spotkanie rozegrał Sergei Kosorotov, który otrzymał tytuł zawodnika meczu.

TABELA NA ŻYWO
 

(P.C)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (8)

hahahahahahahahahahahahahahahaha

4 4

poco to kalectwo utrzymywac?no niemowie w Plocku przegrac normalne 5,6 bramkami.A te poprzednie 2 mecze istna padaka.Przeciez oni z nikim nie wygraja ostatnie miejsce pewne.Juz licencji nieda sie kupic 10:01, 16.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ale dziadyale dziady

5 4

trzeba bylo oddac mecz walkowerem przynajmniej klub zaoszczedzil by na wydatkach ale widac ze druzyna jest zle przygotowana do sezonu jak dotad to same porazki nawet w sparingach 18:07, 16.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

....

7 3

hahaha dziady. Rozwiązać tę bandę najemników i grać mielecką młodzieżą. 07:56, 17.09.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

stary kibicstary kibic

6 1

a gdzie masz tą młodzież ?? klub przez swoje (byłego trenera) działania przez ostatnie lata olał młodych, więc nie wiem czy byliby tacy chętni żeby teraz wrócić...🙁 Gdyby klub choć trochę dbał o młodych zawodników i patrzył w przyszłość, dzisiaj mielibyśmy dobrych SWOICH zawodników, a tak mamy "najemników" i to drogich bez wyników😡 15:42, 17.09.2021


ZenekZenek

4 0

Przecież SPR Stał Mielec szkoli młodzież. 17:51, 17.09.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

HeniekHeniek

2 3

Tak szkoli, że nie mogą wyjść nawet z ćwiartek na MP... Co zdolniejsi sportowo młodzi ludzie kopią piłkę. Nawet nie ma SMS-u w ręczną żeby jakość młodzież w Mielcu rozwinąć. W porównaniu do piłki nożnej to jest przepaść. I to nie kwestia dawania szans. Po prostu takie jest szkolenie, że wystawianie mieleckiego juniora nic nie da na ten moment, bo żeby się ogrywać trzeba wejść na określony poziom, a jak szkolenie jest jakie jest to jak ma dany zawodnik wejść na wyższy poziom? Ogólnie mielecką piłkę ręczną charakteryzuje bylejakość. Seniorzy bez charakteru i wyników, szkolenie nie istnieje. 19:47, 17.09.2021


II

2 2

Czy w tym sezonie ktos spada z tej smiesznej ligi? 21:08, 18.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KibicKibic

4 0

Sprawa jest prosta. Jeżeli nie wygrają ze Szczecinem, który dostał baty od Gdańska duet trenerski out. Gliński i Chodara będą mogli pakować się do domu, a projekt należy uznać za nieudany. Prezesie postaw Pan warunek wygrania meczu, bo tak dalej być nie może. Dwa mecze z zespołami o podobnej lub słabszej kadrze, niby nieznacznie przegrane, ale do wygranej było bardzo daleko. W Płocku kompromitacja - nie sam wynik, ale gra. Ci ludzie nie wiedzieli co mają robić w ataku przeciwko płockiej obronie. To była kompromitacja. Prezesie postaw Pan warunek to może zmotywuje wszystkich do pracy, bo na razie mamy powtórkę z poprzedniego sezonu. Z Nilssonem czekał Pan do wiosny i jak się skończyło wszyscy wiemy. 08:27, 19.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%