Jednym z głównych tematów była kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Jak poinformował Paweł Pazdan, dyrektor szpitala, kontrola jest w toku, a jej zakres dotyczy prawdopodobnie relacji interpersonalnych w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
– Jeszcze przed rozpoczęciem kontroli powołałem komisję wyjaśniającą, aby rzetelnie zbadać tę sprawę – zaznaczył dyrektor, wskazując na proaktywne działania zarządcze.
Dyrektor podkreślił, że kontrole zewnętrzne są naturalnym elementem funkcjonowania placówki medycznej i świadczą o jej transparentności. Obecnie szpital jest również kontrolowany przez Najwyższą Izbę Kontroli w zakresie zdarzeń niepożądanych, a wcześniej przeszedł procedurę sprawdzającą Narodowego Funduszu Zdrowia w związku z procesem akredytacji.
Placówka uzyskała akredytację, co potwierdza spełnianie wymaganych standardów jakości i bezpieczeństwa.
W odniesieniu do sytuacji w laboratorium analitycznym dyrektor potwierdził, że pojawiły się sygnały o napięciach interpersonalnych. W odpowiedzi niezwłocznie powołano komisję, która przeprowadziła postępowanie wyjaśniające.
Na podstawie jej ustaleń wdrożono konkretne działania o charakterze organizacyjnym i personalnym, mające na celu poprawę współpracy i funkcjonowania zespołu.
Kwestia nowego regulaminu pracy pozostaje w toku, co – jak zaznaczył dyrektor – wynika z konieczności osiągnięcia porozumienia ze związkami zawodowymi.
Szpital przedstawił propozycje zmian, obejmujące m.in. organizację czasu pracy oraz uporządkowanie struktury organizacyjnej. Proces ten wymaga jednak uzgodnień ze stroną społeczną.
– Jesteśmy otwarci na dialog i wypracowanie wspólnego rozwiązania – podkreślił dyrektor.
Dyrektor odniósł się również do uwag dotyczących współpracy ze związkami zawodowymi. Przyznał, że ostatnie tygodnie – m.in. ze względu na jego nieobecność spowodowaną chorobą – mogły wpłynąć na ograniczenie kontaktów.
Jednocześnie zadeklarował powrót do regularnych spotkań i kontynuację rozmów.
W trakcie sesji poruszono także temat spraw sądowych. Dyrektor poinformował, że toczy się kilkadziesiąt postępowań, głównie z udziałem personelu pielęgniarskiego.
Jak wyjaśnił, sprawy te wynikają w dużej mierze ze złożoności obowiązujących przepisów, w tym relacji między ustawą o wynagrodzeniach a kodeksem pracy.
– To często kwestia interpretacji przepisów i ich wzajemnego oddziaływania – zaznaczył.
Radni pytali również o skargi kierowane do władz powiatu. Jak wskazano, obok zgłoszeń problemów pojawiają się także pozytywne opinie pacjentów, co pokazuje, że sytuacja jest wielowymiarowa.
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]