Z przekazanych informacji wynika, że miasto na razie „monitoruje sytuację” i uzależnia ewentualne działania od kilku czynników – przede wszystkim pogody, skali problemu oraz zgłoszeń mieszkańców.
– „Decyzja dotycząca ewentualnego przeprowadzenia akcji […] będzie uzależniona od bieżących warunków pogodowych, skali występowania tych insektów oraz sygnałów napływających od mieszkańców” – informuje magistrat.
To oznacza, że na konkrety trzeba jeszcze poczekać. Urzędnicy podkreślają jednak, że temat jest analizowany wspólnie z Komisją Ochrony Środowiska, Zdrowia i Spraw Społecznych Rady Miejskiej.
Z jednej strony miasto zapewnia o gotowości do działania – posiada bazę firm, które mogą przeprowadzić opryski niemal od ręki. Z drugiej, decyzja wciąż nie zapadła, mimo że problem komarów i kleszczy wraca co roku i bywa uciążliwy dla mieszkańców.
Na ten moment wszystko zależy od dalszego rozwoju sytuacji. Jeśli liczba insektów wzrośnie, miasto deklaruje podjęcie działań i poinformowanie o ich zakresie.
Priorytetem – jak zaznaczono – ma być nie tylko skuteczność, ale też bezpieczeństwo ludzi i ochrona środowiska.
::questionnaire{"type":"single","item":"565"}
Marietta Mateja-Nowak [email protected]