Fot. Kamila Bik
::photoreport{"type":"see-button","item":"14196"}
::photoreport{"type":"see-button","item":"14193"}
Bramki:
24' Szymon Łyczko
29' Israel Puerto
45+1 Piotr Wlazło (k)
89' Jakub Kowalski
Stal Mielec: Gostomski – Matynia, Puerto, Szala, Diez – Wlazło (85. Tsykalo), Pisek, Nunez (51. Senger) – Cybulski (75. Kowalski), Kruszelnicki (75. Gerbowski) – Fucak (85. Odolak)
Stal Rzeszów: Vanivskyi – Warczak, Kaczor, Krasouski, Kukułka – Kucharski (77. Kaczówka), Łysiak (85. Madej), Sławiński (77. Kądziołka) – Łyczko, Junior (66. Darwish), Wachowiak (66. Jablonski)
Żółte kartki: Kaczor, Darwish
Czerwone kartki: Szala
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=_tEvbuVEElE"}
Mielczanie przystępowali do meczu przy ul. Solskiego w znakomitych nastrojach — cztery zwycięstwa w pięciu ostatnich spotkaniach zapowiadały, że i tym razem będą trudni do zatrzymania. Z kolei rzeszowianie musieli radzić sobie bez kilku kluczowych zawodników: kontuzjowanych Sebastiena Thilla oraz Marka Kozioła.
Spotkanie rozpoczęto minutą ciszy poświęconą pamięci Jacka Magiery. Już po kilku minutach emocji na boisku nie brakowało — strzał głową Vladislava Krasouskiego po rzucie rożnym zatrzymał się na słupku. W 24. minucie goście dopięli swego: Krystian Wachowiak precyzyjnie dograł z lewej strony, a Szymon Łyczko z bliska pokonał Macieja Gostomskiego.
Radość rzeszowian nie trwała jednak długo. Pięć minut później Jost Pisek dośrodkował z rzutu wolnego, a Israel Puerto głową wyrównał stan meczu. Od tego momentu Stal Mielec przejęła inicjatywę i raz po raz nękała defensywę rywala. W 45. minucie Kristian Fucak został sfaulowany w polu karnym przez Jonathana Juniora, a Piotr Wlazło pewnym strzałem z jedenastu metrów dał mielczanom prowadzenie do przerwy.
Tuż po zmianie stron doszło do groźnej sytuacji — Dominik Szala ostro zaatakował Karola Łysiaka i po interwencji VAR został ukarany czerwoną kartką. Stal Mielec musiała więc grać w osłabieniu. Mimo przewagi liczebnej rzeszowianie długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę gospodarzy.
W 59. minucie spotkanie zostało przerwane w niecodziennych okolicznościach — na murawę wbiegł pies, który na chwilę rozładował napiętą atmosferę. Po wznowieniu gry próbował Jakub Kucharski, ale Gostomski nie dał się zaskoczyć.
Rzeszowianie szukali swoich okazji, jednak to mielczanie postawili kropkę nad i. W 89. minucie długie zagranie bramkarza Stali Mielec dotarło do Jakuba Kowalskiego, który przytomnie wykorzystał błąd defensywy rywali i ustalił wynik na 3:1.
Kamila Bik [email protected]