Zdjęcie ilustracyjne.
::news{"type":"see-also","item":"105314"}
- Mamy do czynienia z niepokojącym zjawiskiem w gospodarce - rosnącym bezrobociem szczególnie wśród ludzi młodych. W powiecie mieleckim bezrobocie także wzrosło, a na Podkarpaciu osiągnęło już 9,3%, a w niektórych powiatach sięga nawet 20% - mówił na ostatniej sesji Waldemar Barnaś, szef klubu radnych powiatowych PiS.
- Może moglibyśmy zrzucić to na barki gospodarki rynkowej, jednak rząd podchodzi do tego zjawiska, jakby nie istniało. Zwrócił na to uwagę Związek Powiatów Polskich, który przesłał informacje z lokalnych gospodarek do ministerstwa. Niepokojące jest to, że na rok 2026 rząd obciął środki na aktywne formy zwalczania bezrobocia o 40% - mówił.
- Jak tę lukę uda się wypełnić? - pytał starostę radny Waldemar Barnaś.
Starosta przyznał, że wskazówki na stopniowo rosnące bezrobocie zaobserwował jeszcze w 2024 roku, kiedy nie był starostą, ale działał w Powiatowej Radzie Rynku Pracy. - Przyczyn może być wiele - przede wszystkim zmniejszenie liczby miejsc pracy na lokalnym rynku - powiedział.
Dodał jednak, że jego zdaniem składa się na to też „specyfika pokoleniowa” - to, w jaki sposób młodzi wchodzą na rynek pracy. - Jest wielu świetnie przygotowanych, chętnych ludzi do pracy, ale trafiają się też osoby, które są troszeczku nadopiekuńczością zrażone do pracy, niektórych zawodów. Mają oczekiwania, których rynek pracy w powiecie mieleckim nie jest w stanie spełnić - powiedział.
Gacek przyznał, że Związek Powiatów Polskich zwrócił uwagę na to, że środki na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu są w tym roku znacznie niższe. Dodał, że samorządy województwa podkarpackiego przyjęły w tej sprawie stanowisko - odnośnie wzrostu środków co najmniej do poziomu z poprzednich lat, które trafiło już do ministerstwa.
- Zaniepokojony tym, poprosiłem dyrektora (Powiatowego Urzędu Pracy) o przedstawienie symulacji, jak z tymi środkami będzie - dodał.
Kacper Strykowski