Fot. archiwum
Na hali MOSiR w ostatnim czasie zaobserwować można było zwyżki i ekipy remontowe. O szczegóły prac dopytywał na ostatniej sesji rady miejskiej radny Łukasz Szebla. - Na hali MOSiR zaszły pozytywne zmiany, bo jest cieplej w restauracji. Były tam zwyżki. Co się stało? - pytał.
- W ostatnim okresie były pewne niedogodności w związku ze zwyżkami, które były wokół hali. Spowodowane było to tym, że było dość duże uchybienie na hali - mieliśmy duży przenik zimna. Obrazowo - zapomniano docieplić ścianę, przez to było tak chłodno na hali - wyjaśniał Jacek Cyganowski, dyrektor MOSiR.
Do napraw wezwany został wykonawca hali - Mosty Łódź. - Pisaliśmy do głównego wykonawcy o to, by tę wadę zniwelował. Odbijaliśmy się trochę od ściany, bo Mosty Łódź odpisywały, że to źle rozprowadzone ciepło - mówił. - Finalnie okazało się, że właściwie nie było wybudowanej jednej ściany. Wiatr wiał tak, jakby było otwarte okno. W związku z tym, po ściągnięciu biegłego sądowego, Mosty Łódź jednak wzięły to „na klatę”, było to uchybienie po ich stronie. Teraz jest już ciepło na hali.
- Wcześniej w restauracji trzeba było siedzieć w kurtkach i w czapkach. Już wszystko jest zażegnane - podkreślał Jacek Cyganowski.