Po raz pierwszy na parkingu przy ulicy Sportowej odbył się bazar.
Jak już informowaliśmy, po 23 latach swoją działalność zakończył bazar na terenach stadionu Stali Mielec. Od dzisiaj (14 luty 2013) bazar odbywa się na parkingu przy ulicy Sportowej. Handel będzie prowadzony w tym miejscu, tak jak wcześniej na stadionie, w czwartki i soboty.
Przygotowania do przenosin bazaru trwały od wielu miesięcy. Zarządcy wprowadzili karty rezerwacyjne na nowy plac. Kupcy zarezerwowali miejsca na całym nowym targowisku, chętnych zresztą było więcej, o około 30 osób. Ale były też przypadki, że rodzina wnioskowała o trzy rezerwacje, a otrzymała dwie. Byli też tacy, którzy rezerwowali znacznie większą powierzchnię niż dotychczas wykorzystywali. Problemów było i nadal jest wiele.
Operacja przenosin bazaru szczególnie dzisiaj budziła obawy związane z bezpieczeństwem jego uczestników. Nieuniknione wydawały się spory. W efekcie akcja była zabezpieczana przez straż miejską i dosyć liczne siły policyjne. Już przed godziną 6 rano, gdy stojący w kolejce do wjazdu na teren targowiska kupcy blokowali przejazd ulicą Sportową, do akcji ruszyła sekcja ruchu drogowego. Policjanci z inkasentami i strażnikami miejskimi uporządkowali kolejkę, przywrócili normalny ruch na ulicy Sportowej. Całej akcji towarzyszyły także patrole prewencji.
Kupcy powoli zajmowali wyznaczone miejsca. Plac ma około 230 miejsc, ale wiele z nich stało dzisiaj... pustych. Część handlarzy, która zarezerwowała miejsca, zrezygnowała z przyjazdu. Nie brakowało osób, które były na miejscu, ale nie podejmowały sprzedaży. Przyjechali w roli obserwatorów. Stali sprzedający na bazarze zwracali uwagę na fakt, że pojawiły się też osoby, które zazwyczaj w Mielcu nie handlują. A teraz postanowili szukać sobie nowego, stałego miejsca sprzedaży.
Handlujący narzekali na ciasnotę, uważając, że nowy plac jest zbyt mały. Wskazywali też na brak miejsc parkingowych. Te zorganizowane zostały na żużlowym placu obok targowiska. Ale parking całkowicie się nie wypełnił.
Brak miejsca miał spowodować, że około 20 kupców swoje stoiska rozłożyło poza wyznaczonym placem. Straż miejska jednak poprosiła te osoby o przeniesienie się na teren targowiska, na wolne miejsca, których dzisiaj było sporo. Ci jednak chcieliby już teraz dostać swoje stałe miejsca handlu. Ten problem nie jest jeszcze rozwiązany.
Sporo zamieszania robili obcokrajowcy handlujący w Mielcu, którzy w dużej liczbie stawili się na targowisku. I bardzo długo nie mogli się ustawić, negocjowali z inkasentem, sprzeczali się, chwilami wydawało się, że może dojść do głośnej awantury. Także i Polakom puszczały nerwy, niektórzy domagali się nawet usunięcia z bazaru obcokrajowców był ułatwić handel rodzimym kupcom.
Handlujący dosyć sceptycznie oceniają swoją przyszłość w nowym miejscu. Oprócz uwag o braku miejsca stawiali głównie zarzut utrudnionego dostępu do toalety – jest jedna i płatna, a wokół brakuje jednak miejsca gdzie można próbować „za darmo”. Ale też pod toaletą nie ustawiały się żadne kolejki. Ta została natomiast błyskawicznie zaśmiecona i zanieczyszczona.
Kupcy skarżyli się na zamieszanie towarzyszące przeprowadzce bazaru. I mieli na to różne rozwiązania. Pojawiały się nawet sugestie, że powinien zostać zorganizowany dzień próbny - bez handlu, gdzie każdy mógłby spokojnie znaleźć swoje miejsce. Ale te pomysły szybko torpedowali inni handlujący, wskazując, że większość kupców to przyjezdni, którzy w pozostałe dni tygodni sprzedają w innych miastach regionu.
Sam teren bazaru jest ogrodzony, monitorowany systemem kamer i wyposażony w nagłośnienie. Kilkanaście razy emitowane były komunikaty przypominające handlującym o ich obowiązkach.
Zmiana lokalizacji bazaru nie spowodowała znacznego spadku liczby kupujących. Przez błonia ciągnął spory tłum zainteresowanych stoiskami, wiele osób przyszło sprawdzić gdzie teraz będą stać ich ulubieni sprzedawcy. Byli tacy, którzy szukali także połączenia autobusowego.
Kolejny dzień targowy już w sobotę. Będzie to czas rozwiązywania problemów z brakującym miejscem. Choć wydaje się, że na placu może się jeszcze znaleźć powierzchnia dla wszystkich obecnie zainteresowanych.
Handlowi w nowym miejscu przyglądali się prezydenci Janusz Chodorowski i Mieczysław Wdowiarz oraz zarządca terenu, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Zygmunt Kołodziej.
hm
0 0
Wreszcie przeniesiono ten syf i dziadostwo z centrum na ubocze,uff! :))
0 0
A gdyby tak teraz, tędy, tym chodnikiem wasza matka chciała przejść z wózkiem w wnuczkiem, albo z waszym dzieckiem? Na zdjęciu wyraźnie widać 3 radiowozy zaparkowane na całej szerokości chodnika!!! Władza ponad prawem?
0 0
Sprzedaje na rynku pare już lat(ok.8),sprzedaje tylko na wakacjach (bo chcę sobie dorobić a tak to muszę chodzić do szkoły) i ciekawe czy bedzie miejsce dla takich jak ja... tacy obcokrajowcy mogą sprzedawać,nie mają działalności gospodarczych a jest dla nich zawsze miejsce a dla Mielczan nie zawsze... są ferie ale mam pytanie dlaczego w czasie szkoły dzieci tych rumunów do niej nie chodzą??? po prostu to jest dla mnie oburzające...
0 0
I jak zwykle pokazało się mieleckie myślenie, tyle czasu to trwało, miasto szukało miejsca no jest nareszcie upragnione miejsce dla kupców ( handlarzy) tylko że to jest jakaś miniaturka bazaru jeśli p.prezydent był kiedyś w Szczucinie to proszę zobaczyć jak wygląda miejesce targowe... zero myslenia ocknijcie się wreszcie włodarze bo już najwyższa pora... rano korek na padukuły bo "bazar" otwierają, droga strategiczna do strefy zablokowana juz padły podejrzenia że Trześń blokuję od nowa a tu nie mini bazarek otworzyli i tak co czwartek będzie męka dojechać do pracy!!!!!! apeluję myślcie ludzie to nie boli po to Was tam wybieramy żebyście nam pomagali a nie komplikowali jeszcze bardziej. Dietę wziąć a reszta to już nie moja sprawa... Do pracy się trzeba zabrać!!!
0 0
Mamy policję i cały sztab STRAŻY MIEJSKIEJ to będą co czwartek i sobotę działać, może choć do tego się przydadzą !
0 0
Bez ważnych zezwoleń, bez ZUSu , bez podatków TAKA PROMOCJA dla obywateli Bułgarii.
Biedronka nie płaci podatków.
Bułgarzy nie płacą nic.
Tylko Polacy przez skarbówkę wiecznie gnojeni.
0 0
Ale nie możliwe żeby ktokolwiek bez papierów mógł handlować. To kontrola skarbowa jak chodzi po placu to ich omija. Wierzyć się nie chce.W kioskach ruchu mają kasy i za brak wystukania paragonu ze sprzedaży pudełka zapałek już grozi kara..Fakt że oni mają towar z naszych hurtownii i taniej sprzedają.Jak tak to zrubcie kuriozum i podajcie Urząd Skarbowy i ZUS w Mielcu do Sądu Pracy.Za niewywiązywanie się ze swoich obowiązków przez co ponieśliście straty i chcecie odszkodowania.A drugą za dyskryminacje rasową Polaków we własnym kraju.
0 0
szkoda że władz miasta niebyło chodorowski powinien wstęge przeciąć i bułgarie przeprowadzić.POLICI DYPLOM ZA PARKOWANIE.ciekawe czy wypiszą swoim mandaty może tym tematem sie HEJ zajmie bo do pracy musiałem iść po trawie bo świetnie wyszkoleni kierowcy parkują po chodnikach. skarbówka i bułgarzy to jedna mafia oni ich niesprawdzaja tak jak tych co na chali targowej cygarami ruskimi i wódą chandlują .jeden plus bułgaria ogrodzona może nizasraja tego miejsca ,bułgar to i na stojąco pod siebie narobi.A URZĄD SKARBOWY CO BAZAR POWINIEN ZEZWOLENIA SPRAWDZAC WSZYSTKIM
0 0
Mieszkam w okolicy bazaru 10 lat i powim jedno - nareszcie. Takiego syfu jaki zostawał w tym miejscu w dniach handlu, nie spotkałem w żadnym innym mieście. Sprzedający narzekają na płatne toalety? Pewnie - lepiej było się załatwiać w śmietnikach przy okolicznych blokach, bo przecież za darmoszkę, a że mieszkańcy musieli znosić ten syf...co tam. Nie wspominam o stale zablokowanych przyblokowych miejscach parkingowych i zastawionych chodnikach, których straż miejska i policja nie dostrzegały pomimo ustawionych znaków drogowych i jednoznacznych zapisów w kodeksie. Jeżeli juz kogoś ukarali, to dlatego że:"...mieszkańcy sie skarżą...", a nie dlatego, że ktoś popełnił wykroczenie. Nonszalancja i żenada, mieleccy włodarze. Szkoda że tak długo musiałem na to czekać, ale nareszcie się doczekałem - spokoju i mam nadzieję że tak zostanie (zwłaszcza że zarówno sprzedający jak i kupujący nie umieli zachować kultury osobistej i uszanować innych).
0 0
Powiem krótko załatwili nas.Panie Grzesiu zobaczymy jak długo będziesz miał handlujących przy tych opłatach.Wjazd 72 zł to lekka przesada.Na stadionie płaciłem max 16 zł.Nie wytrzymamy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.mielec.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz