PZL Mielec
Informacja padła podczas Defence24 Days. Jak przekazał gen. Ireneusz Nowak, podpisano już umowę dotyczącą przygotowania pierwszego prototypu uzbrojonej Bryzy. Samolot ma zostać wyposażony w uzbrojenie strzeleckie i przystosowany do przechwytywania bezzałogowców.
To efekt doświadczeń z wojny w Ukrainie. Rosyjskie drony Shahed i inne tanie bezzałogowce są trudnym celem — lecą nisko, wolno i pojawiają się w dużych rojach. Problem w tym, że ich zestrzeliwanie za pomocą myśliwców czy drogich rakiet jest bardzo kosztowne.
Dlatego armie szukają tańszych sposobów walki. I właśnie tutaj pojawia się Bryza z Mielca.
Samolot od lat produkowany w PZL Mielec jest tani w eksploatacji, może długo patrolować przestrzeń powietrzną i startować nawet z krótkich pasów. To sprawia, że idealnie nadaje się do walki z dronami.
Podobne An-28 są już wykorzystywane przez Ukrainę do polowania na rosyjskie drony. Samoloty wyposażane są m.in. w miniguny montowane przy kadłubie oraz specjalne drony przechwytujące.
Według doniesień jeden z ukraińskich samolotów tego typu miał już zestrzelić ponad 200 dronów.
Choć Bryza nigdy nie była projektowana jako maszyna bojowa, dziś może otrzymać zupełnie nowe zadanie. Dla Mielca to także ważny sygnał, że lokalna konstrukcja nadal ma ogromny potencjał i może odegrać istotną rolę w nowoczesnym systemie obrony.
Marietta Mateja-Nowak [email protected]