- Mogę zaryzykować tezę, która była moim marzeniem od początku, kiedy zaczynaliśmy pracę nad duathlonem, że prawdopodobnie w tym roku uda się zamknąć listę uczestników przed startem. Liczba 100 zawodników jest bardzo realna - mówi w rozmowie z hej.mielec.pl Andrzej Bryła, wicestarosta powiatu mieleckiego, inicjator i uczestnik Duathlonu Ziemi Mieleckiej.
Warto przypomnieć, że tegoroczna, trzecia edycja tej imprezy zyska zupełnie nową lokalizację. Dwie pierwsze edycje odbywały się na bazie Powiatowego Zespołu Placówek Szkolno-Wychowawczych, na ulicy Królowej Jadwigi i Partyzantów. Teraz duathlon będzie się na terenach przemysłowych Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
::news{"type":"see-also","item":"107520"}
- Uczestniczyłem w tych zawodach, żeby popróbować swoich sił, ale i zobaczyć, jak to wygląda u innych. Baliśmy się, na ile sobie poradzimy. Organizacja była asekuracyjna. Po dwóch edycjach możemy kilka rzeczy stwierdzić: słaba nawierzchnia dróg pod rower - recenzuje dotychczasową lokalizację wicestarosta.
- Dzisiaj wiemy już, że to wydarzenie się sprawdza, zaczyna docierać do coraz większej rzeszy amatorów tej aktywności, stąd wychodzimy szeroko - idziemy w tereny Strefy, chcemy ją pokazywać, bo jesteśmy z niej dumni, a z drugiej strony mamy tam dużo lepszą nawierzchnię pod rower i fajne, wewnętrzne drogi do trasy biegowej - podkreśla.
Jak dodaje, Agencja Rozwoju Przemysłu jest partnerem strategicznym tej inicjatywy.
- Wspólnie z dyrektorem Agencji i całą ekipą świetnie się dogadaliśmy. W momencie, gdy wiedzieliśmy, że lokalizacja jest właśnie w obszarze Strefy, osobiście prowadziłem rozmowy z potencjalnymi partnerami. Muszę podkreślić fantastyczne podejście i zrozumienie dla całego charaktery imprezy. Mamy 11 partnerów ulokowanych na terenie Strefy, to ważne zakłady, które zaproponowały fajne warunki partnerstwa - mówi Andrzej Bryła.
- Trudno jest dostać się chociażby na teren Polskich Zakładów Lotniczych, żeby sobie pospacerować. Część trasy przebiega przez teren PZL - będziemy biegli wzdłuż historycznych samolotów, także ci, którzy nie będą walczyć o nagrody główne, mogą trochę zwolnić i pooglądać to, co kiedyś w Mielcu się produkowało - podkreśla.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/SDg6nIhtOwQ"}
Kacper Strykowski