Fot. Kamila Bik
Bramki: Kruszelnicki 18’, Szeliga 32’ – Banaszak 21’, 45’ (oba z karnego), Mokrzycki 82’
Żółte kartki: Lamine Ba, Michał Mokrzycki oraz Ireneusz Mamrot, Israel Puerto
Sędzia: Mateusz Jenda
Stal: Gostomski – Matynia, Pisek (Bukowski 40’), Senger, Wlazło (Tsykalo 45’), Szeliga, Nunez, Fucak, Puerto, Cybulski (Gerbowski 78’), Kruszelnicki (Kowalski 70’)
Śląsk: Szromnik – Kurowski (Dijaković 86’), Malec, Ba, Matsenko, Rosiak, Yriarte, Mokrzycki, Samiec-Talar (Wojtczak 90’), Marjanac (Jambor 86’), Banaszak
ZDJĘCIA Z MECZU:
::photoreport{"type":"see-button","item":"14265"}
ZDJĘCIA Z TRYBUN:
::photoreport{"type":"see-button","item":"14268"}
W meczu 30. kolejki Betclic 1 Ligi Stal Mielec przegrała na własnym stadionie z Śląsk Wrocław 2:3. Spotkanie rozegrane na Stadionie Miejskim im. Grzegorza Laty dostarczyło kibicom ogromnych emocji i trzymało w napięciu do ostatnich minut.
Początek należał do gości, którzy od pierwszych minut narzucili wysokie tempo i często gościli pod polem karnym mielczan. To jednak Stal jako pierwsza zadała cios. W 18. minucie po szybkiej kontrze na listę strzelców wpisał się Paweł Kruszelnicki, dając gospodarzom prowadzenie.
Radość nie trwała długo. Już trzy minuty później arbiter podyktował rzut karny dla Śląska po zagraniu ręką w polu karnym. Pewnym egzekutorem okazał się Przemysław Banaszak i był remis.
Mielczanie odpowiedzieli w 32. minucie. Po rzucie rożnym Bartosz Szeliga wykorzystał błąd w kryciu i ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Gdy wydawało się, że Stal zejdzie na przerwę z korzystnym wynikiem, w doliczonym czasie gry Śląsk ponownie otrzymał rzut karny. I znów nie pomylił się Banaszak.
Druga połowa była bardziej wyrównana, choć tempo nieco spadło. Stal próbowała kontrolować grę i szukała swoich szans, natomiast Śląsk cierpliwie budował akcje w ataku pozycyjnym.
Decydujący moment nastąpił w 82. minucie. Po rozegraniu przed polem karnym Michał Mokrzycki oddał precyzyjny strzał z dystansu, nie dając szans bramkarzowi Stali i ustalając wynik spotkania na 2:3.
Mimo prób w końcówce gospodarzom nie udało się doprowadzić do wyrównania.
Stal Mielec pokazała momentami dobrą grę i skuteczność, jednak o wyniku przesądziły detale – w tym dwa rzuty karne dla gości oraz skuteczność w kluczowych momentach. Dla zespołu z Mielca to bolesna porażka w kontekście walki o utrzymanie.
Mimo porażki mieleccy kibice mogli zobaczyć emocjonujące widowisko, które potwierdziło, że końcówka sezonu będzie niezwykle wymagająca.
Kamila Bik [email protected]