Mały lokal to nie problem. Pojawia się on jednak wtedy, kiedy nagle trzeba zrobić 150 porcji na firmowe zamówienie i okazuje się, że wszystko opiera się na ręcznej pracy. W Mielcu takich sytuacji jest coraz więcej. Lokalne firmy, wydarzenia rodzinne, mniejsze eventy branżowe. Popyt jest, tylko nie każdy lokal jest w stanie go udźwignąć. To nie metraż decyduje o możliwościach bistro, tylko to, czy zaplecze jest przygotowane na odpowiednią skalę produkcji.