„Ten się śmieje, kto ma zęby” Zyty Rudzkiej to książkaniespotykana. Naprawdę. To nie jest powieść, która pozwala wygodnie usiąść w fotelu i zanurzyć się w przyjemnej historii. Wręcz przeciwnie, momentami uwiera, prowokuje, wytrąca z czytelniczego komfortu, ale właśnie dzięki temu działa z taką siłą. Rudzka tworzy opowieść o stracie, pamięci i miłości, jednak robi to w sposób daleki od schematów, do których literatura zdążyła nas przyzwyczaić.